Fototekstura.pl
forum aukcje grupy pliki sound faq poczta
Zasady Forum

Wróć   MaTraX.NET > Na luzie... > Hydepark

Hydepark Rozmowy nie na temat.. Dyskusje o wszystkim i niczym...

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku
Old 27-02-04, 20:10   #1
Makthom
Bywalec
 
Zarejestrowany: 10.11.03
Model: V300 vel V600
Posty: 293
Humor

Zastanawia mnie czego na tym forum nie ma takiego tematu, a więc spróbuję zacząć:


Bill Clinton i jego kierowca jechali przez wiele dni od jednego do drugiego wybrzeża. Pewnej nocy przed limuzynę wyskoczyła im świnia. Nie przeżyła tego spotkania. Clinton widząc co się stało, kazał kierowcy iść wytłumaczyć wszystko farmerowi i powiedzieć, że wszelkie straty zostaną zrekompensowane. Kierowca wrócił dopiero po godzinie z cygarem w zębach, butelką wina w ręce i w poszarpanym ubraniu.
- Mój Boże, co ci się stało? - pyta Bill.
- No cóż, farmer dał mi wino, jego żona dała mi cygaro, a ich 19 letnia córka, chwile szalonej niezapomnianej rozkoszy.
- Cóżeś ty im powiedział?
- Że jestem kierowcą Billa Clintona i właśnie zabiłem świnię.

Lew zwołał wszystkie zwierzęta w dżungli i zarządził:
- Każdy po kolei ma opowiedzieć dowcip. Jeżeli choć jedno z was nie będzie się śmiać, zabiję opowiadającego.
Na pierwszy ogień poszła małpa. Gdy skończyła opowiadać, roześmiały się wszystkie zwierzęta oprócz żółwia.
- Żółw się nie śmieje - ryknął lew i rozszarpał małpę.
Potem zabił słonia i żyrafę, bo ich dowcipy też nie rozśmieszyły żółwia. Gdy tygrys zaczął mówić, żółw zachichotał.
- Żółw, co ty? Tygrys jeszcze nie skończył! - zawył lew.
- Tak, ale kawał małpy jest po prostu super...

Trzy kobiety imprezowały do rana i pijaniuśkie zatrzymały taksówkę i zapytały, czy kierowca je podwiezie. Kierowca zgodził się. Jadą, jadą i nagle przejeżdżając koło starego cmentarza jedna z pań prosi taksówkarza, by się zatrzymał, bo chcą zrobić siusiu! Wysiadły, pobiegły, słychać tylko szelest krzaków i przewracające się pomniki. Po kilku minutach wróciły i taksówkarz porozwoził je do domu. Na drugi dzień spotykają się mężowie tych kobiet i jeden z nich mówi:
- Wiecie chłopaki, moja żona mnie zdradza.
- Dlaczego tak myślisz?
- Bo wróciła wczoraj pijana i miała podarte rajstopy.
Na to drugi z kolegów:
- E tam, moja to mnie zdradza. Wczoraj wróciła pijana, miała podarte rajstopy i kieckę.
Na to trzeci z facetów mówi:
- Koledzy, o czym wy mówicie? Moja to dopiero mnie zdradza. Wczoraj wróciła pijana, miała podarte rajstopy i kieckę, i jeszcze przytargała szarfę na plecach, na której było napisane:"Nigdy cię nie zapomnimy - koledzy z pracy".

W tajdze syberyjskiej na sprawdzianie spotkały się trzy wywiady: amerykański, brytyjski i radziecki. By wyłonić najlepszy wywiad postawiono im zadanie - przyprowadzić wielbłąda. Wszystkie trzy grupy rozeszły się w różne strony. Po godzinie powraca wywiad amerykański i prowadzi wielbłąda. Poczekali ok. półtorej godziny, patrzą i widzą, że wraca wywiad brytyjski, który też prowadzi wielbłąda. Oba wywiady czekają na trzecią grupę. Mija godzina, druga, czwarta... słońce zaczyna zachodzić, szaro na dworze. Patrzą i widzą wracający wywiad radziecki, który prowadzi słonia. Przyglądają się bliżej i widzą, że ten słoń strasznie poobijany, pazury powyrywane, ogon i uszy ponadcinane, oczy podbite... Zdziwieni wielce krzyczą do Rosjan:
- Mieliście przyprowadzić wielbłąda!
A słoń na to:
- Jak boga kocham... Jestem wielbłąd!

Wzorowa gospodyni domowa wraca do domu z zakupami. Obie ręce ma zajęte przez liczne paczki i pakunki. Wchodzi na klatkę domu w którym mieszka, potem gramoli się na 2 piętro i gdy już stoi przed drzwiami swojego mieszkania, nagle z ciemnego kąta wyskakuje ekshibicjonista i obnaża przed nią swoje wdzięki. Zaskoczona kobieta z wrażenia wypuszcza z rąk wszystkie pakunki i z przerażeniem stwierdza:
- Masz ci los! Jajek zapomniałam kupić!

Przyjeżdża David Coperfild do Polski. Celnicy nie mogą się doczekać kiedy tak znany magik będzie na odprawie celnej. Mają nadzieję, że pokaże im jakąś fajną sztuczkę. Gdy Coperfild w końcu się zjawia, usilnie go proszą:
- Panie Coperfild, niech pan pokaże co pan potrafi...
Coperfild nie chcę się zgodzić, ale po usilnych namowach daje się przekonać.
- No dobrze. Widzicie ten stół, stoi na nim szklanka wody, zaraz sprawię, że zniknie.
Coperfild pomachał rękami i szklanka znikła. Celnicy patrzą z niedowierzaniem zarzucając go pytaniami, jak on to zrobił, Coperfild na to:
- Jestem przecież najlepszym magikiem na świecie, nikt nie może się ze mną równać.
Jeden z celników niezadowolony z pokazu mówi:
- Panie Coperfild to ma być sztuczka, ja panu coś pokażę. Widzi pan te dwa tiry?
- Widzę.
- Są po brzegi wyładowane spirytusem.
- No i co z tego? - pyta Coperfild.
A celnik wyjmuje dwie pieczątki, przybija i mówi:
- A tam teraz jest cebula.

Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wśród celników na temat łapówkarstwa. Jedno z pytań zadawanych przez komisję brzmiało: "Ile czasu potrzebujesz aby za łapówki kupić BMW?"
Celnik na polsko-niemieckiej granicy odpowiada:
- Dwa, trzy miesiące.
Celnik na polsko-czeskiej granicy:
- No, z pół roku.
Celnik ze "ściany wschodniej" po dłuższym zastanowieniu:
- Dwa, trzy lata.
Komisja zadziwiona pyta:
- Tak długo?
Celnik ze "ściany wschodniej":
- Chłopaki, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma...

Pewna kobieta hodowała pomidory. Niestety, choć były bardzo smaczne, nie mogły nabrać koloru. Zazdrościła sąsiadowi, którego pomidory kusiły zza płotu piękną czerwienią. Pewnego dnia poprosiła go o zdradzenie ogrodniczego sekretu.
- To proste - tłumaczył sąsiad. - Dwa razy dziennie obnażam się w obecności moich pomidorów, a one czerwienią się ze wstydu.
Kobieta postanowiła wypróbować tego sposobu w swoim ogrodzie. Po tygodniu sąsiad zaczepia ją i pyta, czy pomidory nabrały koloru.
- Nie - odpowiada ona. - Ale niech pan spojrzy, jakie mi w tym roku ogórki urosły.

Ląduje polski samolot na lotnisku w Chicago, pilotom cudem udaje się uniknąć katastrofy, tylko ich nadzwyczajne umiejętności i znakomity system hamulcowy Boeninga pozwoliły na zatrzymanie samolotu przed krańcem pasa startowego...
- To jest najkrótszy pas startowy ze wszystkich pasów jakie w życiu widziałem - mówi pierwszy pilot.
- Noo... - odpowiada drugi - ale za to szeroki na dziesięć kilometrów.

Firma konstruująca samoloty pracowała nad nowym projektem. Samolot miał być najszybszy na świecie, z największym zasięgiem i w dodatku niewykrywalny przez radary. I był - tak na projekty wpływają rządowe dotacje. Miał jedną wadę - na wysokości 8 tysięcy metrów odpadały mu skrzydła. Nieważne, jak by nie zostały wzmocnione - samolot osiągał 8 tysięcy metrów i najpierw na ziemi lądowały skrzydła a potem kadłubek. Rząd sygnalizował, że czas na projekt się kończy, więc pracownicy wymyślali coraz to nowe rozwiązania, ale nic nie pomagało. Rząd denerwował się coraz bardziej, kolejne egzemplarze spadały na ziemię, a w firmie trwała panika. W końcu - w akcie desperacji - jeden z konstruktorów powiedział, że w pobliżu jest gmina żydowska, w której mieszka rabin słynny z mądrości. Konstruktor został jednak zakrzyczany, że rabin tak ma się do samolotów, jak.... (tu wstaw ulubioną analogię) ...więc dalej - wzmacnianie, zmiana materiałów itd. Więc dalej - rząd grozi, że cofnie dotację. W końcu załamanie - i wycieczka do rabina. Rabin pogładził pejsy, wysłuchał problemu i powiedział:
- Wy wiecie co? Wy do mnie przyjdźcie w następna środa.
Przyszli. Mieszane uczucia, bo faktycznie - co rabin może wiedzieć o samolotach. Rebe pogładził tym razem brodę i powiedział:
- Wy wiecie co? W tym miejscu, gdzie te skrzydła się urywają, wy nawierćcie dziurki!
Wrócili do biura zawiedzeni, że rabina fantazja poniosła, i zamiast wzmocnić, to chce osłabić konstrukcję. Więc dalej - zmiany konstrukcyjne, usztywnienia itd. I ciągle ten sam kłopot - magiczna granica 8 tysięcy metrów. I ultimatum rządu - w ciągu 2 miesięcy należy zakończyć projekt, albo zwrócić dotacje. Więc desperacka decyzja - wiercimy. Znalazł się oblatywacz - desperat, więc startują testy. 1000 metrów - leci. 2 tysiące - też. Na 5-ciu - leci jak ta lala. Na 8-miu - leci, na 9 i 10 - też. Ekipa pospiesznie robi wszelkie pomiary i testy, kończy projekt, a tymczasem konstruktorzy wraz z zarządem firmy wybrali się do rabina z podziękowaniem za poradę. Po tym, jak wszyscy ważni panowie powiedzieli już, co mieli powiedzieć a uśmiech prezesa odciśnięty w marmurze został wręczony, jeden z konstruktorów zadał pytanie:
- A jak rebe na to wpadł?
Rebe uśmiechnął się, pogładził rondo kapelusza i powiedział:
- Wy wiecie co? Ja sobie poszedłem w takie miejsce, gdzie nawet król chodzi piechotą. Siedzę ja tam sobie i siedzę, i patrzę, i ja zobaczył papier toaletowy. I wy wiecie co? Ten papier, to on się nigdy nie urwie tam gdzie dziurki...

Tony Blair i Jr. Bush omawiają plany III wojny światowej. Podchodzi dziennikarz i pyta ich co ustalili.
Tony:
- Zabijemy 20 milionów islamistów i jednego dentystę.
- A czemu dentystę? - pyta dziennikarz.
Tony:
- Widzisz Georg, mówiłem ci, że nikt nie zapyta o te 20 milionów.

Mówi chłopak do dziewczyny:
- Czy mogę do ciebie mówić: Ewa?
- A to czemu? Przecież ja mam Danusia na imię.
- Bo jesteś moja pierwsza.
- A czy ja mogę do ciebie mówić: peugeot?
- A to czemu? Przecież ja jestem Jasiek?
- Bo jesteś mój 206.

Makthom is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Fototekstura.pl - fotografia magazyn
Old 02-03-04, 20:38   #2
Makthom
Bywalec
 
Zarejestrowany: 10.11.03
Model: V300 vel V600
Posty: 293
Widze, ze nikt nie chce sie dopisywac, dlaczego?

Wchodzi Jasio na lekcje, rzuca tornister, kladzie nogi na lawke i
krzyczy "sieeeeema".
Widząc to, zszokowana nauczycielka mowi do Jasia
- Jasiu natychmiast podnies ten tornister wyjdz z klasy i wejdź jeszcze
raz - tym razem tak grzecznie jak Twoj ojciec, kiedy wraca z pracy!!!
Jasio ze spuszczona glowa, podnosi tornister i wychodzi z klasy. Po
Chwili drzwi, pod wpływem mocnego kopniecia, otwieraja sie z hukiem,
do sali wskakuje Jasio i krzyczy:
- Haaaaa!!! K...a, nie spodziewalas sie mnie tak wczesnie!!!


Kilku chirurgów spotkało się na przerwie obiadowej.
Rozmawiają o tym, kogo najbardziej lubią operować.
- Ja to bardzo lubię operować księgowych. Wszystko w środku jest ponumerowane.
- Jeszcze łatwiejsi w obsłudze są bibliotekarze. Wszystko mają ułożone w porządku alfabetycznym - twierdzi drugi chirurg.
- Ja to lubię informatyków. Wszystkie narządy oznaczone odpowiednimi kolorami.
- A ja uważam, że najłatwiejsi do zoperowania są prawnicy.
Nie mają serca, nie mają kręgosłupa, nie mają jaj, a głowę i dupę można bez problemów zamienić miejscami.


Polak je sobie spokojnie śniadanie (chleb z marmolada i
coś tam jeszcze), przysiada się do niego żujący gumę Amerykanin.
- To wy w Polsce jecie cały chleb? - pyta Amerykanin.
- No tak.
- Bo my w USA jemy tylko środek. Skórki odkrawamy, zbieramy
do specjalnych pojemników, oddajemy do recyklingu, przerabiamy na
croissanty i sprzedajemy do Polski - stwierdza pogardliwie
Amerykanin, żując swoja gumę.
- Polak nic.
- A marmoladę jecie? - pyta dalej Amerykanin.
- No, tak.
- Bo my w USA jemy tylko świeże owoce. Skórki, pestki i tak
dalej zbieramy do specjalnych pojemników, oddajemy do
recyklingu, przerabiamy na dżem I sprzedajemy do Polski.
I dalej żuje gumę.
- A seks w USA uprawiacie? - pyta Polak.
- No oczywiście.
- A z prezerwatywami co robicie?
- Wyrzucamy.
- Bo my w Polsce to swoje zbieramy do specjalnych pojemników,
oddajemy do recyklingu, przerabiamy na gumę do żucia i
sprzedajemy do USA...


Po wielu latach Bóg spojrzał znów na ziemię i stwierdził, że się bardzo źle dzieje. Ludzie byli zepsuci i skłonni do przemocy, więc postanowił znów zesłać potop i zniszczyć ludzkość. Ale przedtem zawołał Noego i powiedział:
- Zbuduj arkę z drzewa cedrowego, tak jak wtedy: 300 łokci długa, 50 łokci szeroka, 30 łokci wysoka. Zabierz żonę i dzieci, i z każdego gatunku zwierząt po parze. A za 6 tygodni ześlę wielki deszcz.
Noe nie był zachwycony - znów 40 dni deszczu, 150 dni bez wygód na arce, bez telewizora i z tymi wszystkimi zwierzętami - ale był posłuszny i obiecał spełnić wymagania Boga. Po 6 tygodniach zaczęło padać dzień i noc. Noe siedział i płakał, bo nie miał arki. Bóg wychylił się z nieba i zapytał:
- Dlaczego nie spełniłeś mojego rozkazu?
Noe odpowiedział:
- Panie, coś mi uczynił? Jako pierwsze musiałem złożyć podanie o budowę. W urzędzie myśleli, że chcę budować stajnie dla baranów. Potem nie podobała im się architektura - za wymyślna dla baranów, a w budowę statku na lądzie nie chcieli wierzyć. Także wymiary nie znalazły poparcia, bo dziś nikt nie wie, jaką miarą jest łokieć. Po przedłożeniu nowych planów dostałem znów odmowę, bo budowa stoczni w terenie zamieszkanym jest niedozwolona. Po kupnie odpowiedniej działki zaczęły się nowe kłopoty. W tej chwili np. chodzi o to, że w planach nie są uwzględnione systemy do gaszenia w czasie pożaru. Na moją uwagę, że będę przecież otoczony wodą, przysłali mi psychiatrę powiatowego. Kiedy psychiatra upewnił się, że jednak buduję statek, zadzwonili do mnie z województwa, żeby mi uświadomić, że na transport statku do morza będzie potrzebne nowe zezwolenie, a będzie o nie trudno, bo minister podał się do dymisji.
Kiedy powiedziałem, że statku nie muszę transportować, bo będzie i tak otoczony wodą, kazali mi z ministerstwa marynarki wojennej, według przepisów unii, złożyć podanie do Brukseli w ośmiu odbitkach i trzech urzędowych językach o zezwolenie na zalanie terenów zamieszkałych. Z drzewa cedrowego musiałem zrezygnować - nie wolno go już ze względów ekologicznych sprowadzać. Próbowałem kupić tutejsze drzewo, ale nie dostałem tej ilości ze względu na przepis o ochronie środowiska, najpierw musiałbym zadbać o sadzenie drzew zastępczych. Na moją wzmiankę o tym, że i tak będzie potop i nie opłaca się tu sadzić żadnych drzew, przysłali mi nowego psychiatrę - tym razem z województwa. Krótko mówiąc - dałem kilka łapówek, kupiłem drzewo, znalazłem nawet cieśli do budowy, ale oni najpierw utworzyli związki zawodowe. Kiedy się okazało, że nie mogę ich płacić wg taryfy, to rozpoczęli strajk, tak, że budowa arki znów się odwlekała. W międzyczasie zacząłem sprowadzać zwierzęta. Tylko, że wmieszał się związek ochrony zwierząt i zabronił mi transportu jeleni w okresie rykowiska. Poza tym, musiałem podać cel transportu tych zwierząt, jestem na stronie 22 pierwszego formularza z 47, moi adwokaci sprawdzają, czy przepisy dotyczące królików obejmują również zające. A działacze z Greenpeace wskazali na konieczność specjalnego urządzenia do pozbycia się gnoju i innych odpadów pochodzących z hodowli zwierząt. Panie Boże, teraz jeszcze podał mnie mój sąsiad do sądu, twierdząc, że buduję prywatne zoo bez zezwolenia. Moje nerwy są zszarpane, nie mogę spać, arka nie gotowa a ty zesłałeś deszcz.
W tej chwili przestało padać, wyszło słońce i tęcza. Noe spojrzał w niebo i powiedział:
- Czyżbyś się Boże rozmyślił i nie chcesz już zniszczyć ludzkości?
Bóg odpowiedział:
- Nie trzeba. To załatwi biurokracja.
__________________
[size=15]<span style='color:darkblue'>Makthom</span>
Makthom is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Old 03-03-04, 07:30   #3
MaTraX
Pull the string!
 
MaTraX's Avatar
 
Zarejestrowany: 01.01.00
Model: T720i & V600 & A925
Posty: 3,906
Send a message via ICQ to MaTraX
To ja się dołączę

Cytat:
Nad rzeką siedzi krowa i pali trawkę. Zadowolona, klimat i te sprawy. Podpływa do niej bóbr, wychodzi na brzeg i pyta:
- Te krowa, co robisz?
- Aa aa, widzisz bóbr, jaram i jest OK.
- Daj trochę, jeszcze nigdy nie kurzyłem...
- Jasne! Ciągnij macha bracie i poczuj się cool!
Bóbr wciągnął dym i od razu go wypuścił. Na to krowa:
- Stary, nie taaak! Patrz: ciągniesz macha i trzymasz go w płucach dłuższą chwile. Zresztą - wiesz, co? W tym czasie jak wciągniesz, przepłyń się kawałek pod woda w dół rzeki, wróć tu i wtedy wypuść powietrze. I mówię ci - będzie OK.
Jak uradzili tak zrobili. Bóbr się zaciągnął, płynie pod woda, ale już po kilku chwilach zrobiło mu się happy. Wyszedł na brzeg po drugiej stronie rzeki, walnął się na trawę i orbituje. Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
- Te bóbr, co robisz?
- Aaaa, widzisz, hipciu, fazuję sobie trochę...
- Daj trochę, stuffu, ja też chcę...
- Podpłyń na przeciwko do krowy. Ona ci da.
Hipopotam podpłynął w górę rzeki, wychodzi na brzeg, a krowa wywaliła gały i krzyczy:
- BÓBR, K***A, WYPUŚĆ POWIETRZE
__________________

MaTraX.NET
Motto: Jedna żyletka...jedna żyła...jedno życie...jedna chwila...
MaTraX is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Old 05-03-04, 15:15   #4
MaTraX
Pull the string!
 
MaTraX's Avatar
 
Zarejestrowany: 01.01.00
Model: T720i & V600 & A925
Posty: 3,906
Send a message via ICQ to MaTraX
Cytat:
Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuć mnie to spełnię trzy twoje życzenia !
- Dobrze
- odpowiada zajączek
- wypuszczę cię ale, jak spełnisz trzy pierwsze życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi ?!! Rybka nie kryła zdziwienia.
- Tak, to moje ostatnie słowo
- stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! Odrzekła złota rybka. Jakis czas później mi budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie i mruczy zaspanym głosem: Sto ch..ów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda ! !
Cytat:
Przychodzi facet do urologa i mówi:
- Panie doktorze, spuchło mi jadro.
- Prosze pokazac.
- Ale niech pan doktor mi obieca że nie bedzie się miał.
- Ależ etyka lekarska mi nie pozwala, oczywicie że nie będę. Pacjet wyjmuje jedno jądro, wielkoci dużego jabłka, a doktor ryczy ze miechu. Pacjent:
- A widzi pan, za to nie pokażę panu tego spuchniętego.
Cytat:
List zrozpaczonej kobiety do seksuologa: Panie doktorze, zupelnie nie wiem juz, co robic. Moj maz jest nadpobudliwy seksualnie, a przy tym niezmordowany. Bierze mnie bez przerwy, kiedy tylko się odwroce. Nawet gdy gotuje obiad czy zmywam, nie mam chwili spokoju. Panie doktorze prosze mi pomoc, jestem juz u kresu sil. P.S. Przepraszam, ze tak niewyraznie pisze.
Cytat:
Co mówi blondynka, która urodziła dziecko ?
- ^Ojej, to naprawdę moje ?^ !
Cytat:
Przychodzi baca do kolegi chirurga i mówi:
- Wiesz Kazik pomóż, mam brzydką żonę ! Weź ty jej zrób jakąś operacje !
- Ja nie dam rady, ale pogadam z doktorami w Krakowie może się da, ale to będzie kosztować z jakieś dziesięć tysięcy. Spotykają się po dwóch tygodniach. Mówi lekarz Kazik:
- Tak jak mówiłem, da się załatwić, ino dziesięć patyków przynieś.
- A wiesz Kazik, już nie trzeba, Gajowy zgodził się za pięć stówek odstrzelić.
__________________

MaTraX.NET
Motto: Jedna żyletka...jedna żyła...jedno życie...jedna chwila...
MaTraX is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Old 29-04-04, 21:46   #5
Makthom
Bywalec
 
Zarejestrowany: 10.11.03
Model: V300 vel V600
Posty: 293
Jasiek zaprosił swoją mamę na obiad w mieście, w którym studiował, wynajmował małe mieszkanko razem z koleżanką Justyną. Jednak, kiedy matka przyjechała do synka, nie mogła nie zauważyć, że współlokatorka syna jest wyjątkowo ładną i seksowną blondynką. Jak to każda matka zaczęła się zastanawiać, czy aby z tego ich wspólnego mieszkania nie wynikną jakieś problemy. Syn zauważył, jak matka patrzy na Justynę i kiedy byli sami powiedział:
- Domyślam się o czym myślisz, ale zapewniam cię, że ona i ja jesteśmy tylko współlokatorami. Nic nas nie łączy.
Tydzień później Justyna pyta się Jaśka:
- Słuchaj, nie chcę nic sugerować, ale od ostatniego obiadu z twoją matką, nie mogę znaleźć mojej pamiątkowej cukierniczki. Chyba jej nie wzięła, jak myślisz?
Jasiek zdecydował się napisać list do matki:
"Droga mamo, nie piszę, że wzięłaś pamiątkową cukiernicę Justyny, nie piszę też, że jej nie wzięłaś. Fakt jednak pozostaje, że od kiedy byłaś u nas na obiedzie tydzień temu, nie możemy jej znaleźć."
Odpowiedź przyszła parę dni później.
"Drogi Jasiu, nie twierdzę, że sypiasz z Justyną, nie twierdzę też, że z nią nie sypiasz. Fakt jednak pozostaje, że gdyby Justyna spała we własnym łóżku, już dawno by ją znalazła. Buziaczki, mama"


Młode małżeństwo planowało wybrać się na letnie wczasy nad morze.
Postanowili, że najpierw pojedzie on, aby wybrać hotel i rozejrzeć się,co warto odwiedzić, po czym miał przekazać wiadomość e-maile m.
Zrobił tak, lecz pomylił jedną literę w adresie, przez co wiadomość
trafiła do pewnej starszej pani, która właśnie dzień wcześniej pochowała męża.
Pani ta, sprawdzając wiadomości, nagle wydała głośny histeryczny krzyk.
Domownicy zaalarmowani hałasem pobiegli sprawdzić, co się stało.
Zobaczyli staruszkę omdlałą na podłodze.
Ktoś odczytał wiadomość z ekranu:
- Kochanie, wczoraj dotarłem na miejsce. Wszystko już tu przygotowałem na Twoje przybycie jutro.
Twój kochający mąż.
PS: Strasznie tu gorąco!


RODZAJE KOBIET
Kobieta - INTERNET: kobieta z trudnym dostepem
kobieta - SERWER: zawsze zajeta kiedy jej potrzebujesz
kobieta - WINDOWS: wszyscy wiedza, ze nic nie potrafi zrobic poprawnie,
ale nikt nie moze bez niej zyc
kobieta - EXCEL: mówia, ze potrafi wiele, ale zwykle uzywasz jej do
czterech
podstawowych potrzeb
kobieta - DOS: kazdy ja mial co najmniej raz, ale nikt juz jej nie chce
Kobieta - WIRUS: znana takze jako "zona"; przychodzi gdy sie nie
spodziewasz, instaluje sie i zuzywa wszystkie twoje zasoby. Gdy
próbujesz ja
odinstalowac, zwykle cos stracisz, ale gdy nie próbujesz - tracisz
wszystko
Kobieta - WYGASZACZ EKRANU: nie jest wiele warta, ale przynajmniej jest z nia troche zabawy
Kobieta - RAM: zapomina o wszystkim kiedy ja odlaczasz
Kobieta - DYSK TWARDY: pamieta o wszystkim - na zawsze.
Kobieta - MULTIMEDIA: sprawia, ze okropne rzeczy wygladaja calkiem
ladnie
Kobieta - UZYTKOWNIK: spieprzy wszystko, czego sie dotknie i zawsze chce
wiecej niz jej potrzeba
Kobieta - CD-ROM: jest coraz szybsza i szybsza
Kobieta - E-MAIL: na kazde dziesiec jej wypowiedzi, osiem to kompletna
beznadzieja
kobieta - LINUX: niby jest za darmo, ale nikogo nie potrafi zaspokoic


Pierwszego dnia szkoły, przed rozpoczęciem lekcji, nauczycielka
przedstawia nowego ucznia amerykańskiej klasie:
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii.

Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi:
- Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historią. Kto mi powie czyje
to są słowa: "Dajcie mi wolność albo śmierć"?

W klasie cisza jak makiem zasiał, tylko Suzuki podnosi rękę i mówi:
- Patrick Henry, 1775 W Filadelfii.

- Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedział: "Państwo to ludzie, ludzie
nie powinni więc ginąć"?

Znowu wstaje Suzuki:
- Abraham Lincoln, 1863 w Waszyngtonie.

Nauczycielka spogląda na uczniów z wyrzutem i mówi:
- Wstydźcie się. Suzuki jest japończykiem i zna amerykańską historię
lepiej od Was!

W klasie zapadła cisza i nagle słychać czyjś teatralny szept
- Pocałuj mnie w d... cholerny japończyku

- Kto to powiedział? - krzyknęła nauczycielka na co Suzuki podniósł
rękę i bez czekania wyrecytował:
- Generał McArthur, 1942 w Guadalcanal, oraz Lee Iacocca, 1982 na walnym
zgromadzeniu w Chryslerze.

W klasie zrobiło się jeszcze ciszej i tylko dało się usłyszeć cichy szept:
- Rzygać mi się chce...

- Kto to był? - wrzasnęła nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiedział:
- George Bush senior do japońskiego premiera Tanaki w 1991 podczas obiadu.

Jeden z naprawdę już wkurzonych uczniów wstał i powiedział kwaśno z
raperskim gestem:
- Suck me, beotch!

Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem
- To już koniec. Kto tym razem?

- Bill Clinton do Moniki Levinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym w
Białym Domu - odparł Suzuki bez drgnienia oka

Na to inny uczeń wstał i krzyknął
- Suzuki to kupa gówna!

Na co Suzuki:
- Valentino Rossi w Rio na Grand-Prix Brazylii w 2002 roku.

Klasa już całkowicie popada w histerie, nauczycielka mdleje gdy
otwierają się drzwi i wchodzi dyrektor
- *******, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziałem

Suzuki:
- Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji
budżetowej w Warszawie w 2003 roku.
__________________
[size=15]<span style='color:darkblue'>Makthom</span>
Makthom is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Old 03-05-04, 17:53   #6
myszaq
Bywalec
 
myszaq's Avatar
 
Zarejestrowany: 10.02.04
Model: v3 black/ t722i black
Posty: 151
Z siódmych mistrzostw świata w posuwaniu na czas witają państwa Dariusz Szpakowski i Włodzimierz Szaranowicz. Dziś jest dzień rozgrywek finałowych. Eliminacje wyłoniły naprawdę najwyższej klasy zawodników, w szranki, stacja Speedy Gonzales, Szybki Lopez i Struś Pędziwiatr.
Kto twoim zdaniem zostanie tegorocznym mistrzem?
- Trudno powiedzieć, wszyscy zawodnicy są świetnie przygotowani. Trenowali pod okiem najlepszych trenerów przy opracowanych specjalnie dla nich metodach treningowych.
- No, ale my tu gadu-gadu, a tu już rozpoczęły się zawody. Zawodnicy mają 5 minut na posunięcie jak największej ilości osób, pierwszy rozpoczął Speedy Gonzales.
Narzucił naprawdę niezłe tępo, może zabraknąć mu siły na finisz, 10..20..30..40..46!
- Świetny wynik, pozostali będą musieli nieźle się napocić.
Ale teraz do zawodów staje Szybki Lopez.
- I ruszył, 10..20.. ten człowiek jest fenomenalny! 60..70..77!!
- Chyba nikt nie jest w stanie odebrać mu złotego medalu!
Ale teraz do zawodów staje Struś Pędziwiatr.
- I rozpoczął 20..50..80..eee...100...150..eee!.. 200..pierwszy rząd, drugi rząd, trzeci rząd, WŁODZIU SPIERDALAMY!!!


Misiu z Zajączkiem złapali złotą rybkę, a rybka na to:
- Spełnie Wasze 3 życzenia tylko mnie wypuśćcie.
Na to Misiu:
- Chciałbym żeby w naszym lesie były same niedźwiedzice tylko ja sam jeden niedźwiedź.
Rybka myk-bzyk i w lesie same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia.
Teraz kolej Zajączka:
- A ja chciałbym motorek.
Miś i rybka gały na niego wywalili, ale cóż. Myk-bzyk i Zajączek już ma motorek.
Misiu podjarany, ciągnie dalej:
- Ja to bym chciał, żeby w całej Polsce były same niedźwiedzice, tylko ja sam jeden niedźwiedź.
Rybka myk-bzyk i w Polsce same niedźwiedzice i żadnego samca oprócz Misia.
Zajączek skromnie poprosił o kask. Myk-bzyk Zajączek w kasku. Misiu podjarany wali:
- Rybka, ja to bym chciał, żeby na całym świecie były same niedźwiedzice, tylko ja sam jeden niedźwiedź.
Rybka myk-bzyk i na całym świecie same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia. Misiu cały happy i napalony jak buhaj po urlopie, leje z Zajączka. Zajączek wsiadając na motorek, rzuca na odchodnym:
- A ja bym chciał, żeby Misiu był pedałem.


Pewnego dnia spotyka miś zajączka, który ma na uszach prezerwatywy.
- Te, zając, co jest grane, po co ci te gumy?!
- Bo jestem smutny, mam kiepski humor i w ogóle...
- No dobra ale po co Ci te gumy na uszach?!!!
- Bo podkreślają mój ch..owy nastrój.


Lew zwołał w lesie narade
-Koniec srania po krzakach!Budujemy latryne!
Na dwa dni później gdy latryna stoi juz wybudowana ktoś wybił szybe.Lew zwołał ponownie narade
-KTO TO ZROBIŁ???
- J-j-jaa
- A któs ty?
- Zając.
- A jak to zrobiles?
- Now wiec stoje sobie w kolejce zbliza sie moja kolej a tu nagle z latryny wychyla sie jakas wielka lapa podciera sobie mna tylek i wywala mnie przez okno...
- No dobrze wybaczam ci...
Na następny dzień rozwalone zostaly drzwi i ta sama sytuacja
-KTO TO ZROBIŁ???
-Ja [odpowiada wilk]
- A jak to zrobiłeś?
- No więc stoje sobie w kolejce a tu jakas wielka lapa lapie mnie za kark podciera tylek i wywala przez okno...
-Hmmmm...To nie twoja wina,wybaczam ci
Na następny dzień z latryny nie zostało nic...
-KTO TO ZROBIŁ???
-Ja.
-A ktoś ty?
- Jeż.


Rozmawia rosyjski żołnierz z amerykańskim. Amerykanin chwali się jak to u nich jest dobrze w armii, że mają dobry sprzęt itd., poza tym bardzo dobrze ich żywią.
- Dostajemy dziennie równowartość 8 tys. kalorii - mówi.
Na to Rosjanin:
- Kłamiesz! Żaden człowiek nie zje dziennie 30 kilogramów ziemniaków!


- Poruczniku! Dowiedziałem się, że wczoraj wróciliście do obozu pijani i na dodatek pchając taczkę!
- Tak jest, panie majorze.
- Ja was zdegraduję! Zamknę w areszcie! I długo nie wydam żadnej przepustki!
- Tak jest, panie majorze.
- I nic nie macie na swoje usprawiedliwienie?
- W tej taczce był pan, panie majorze...


Pierwszy w życiu skok spadochronowy. Skoczek pociąga za linkę, a tu nic się nie dzieje - spada coraz szybciej. W pewnym momencie mija go człowiek lecący do góry.
- Pomocy! Spadam! Jak się otwiera ten cholerny spadochron?! - krzyczy skoczek.
- Nie mam pojęcia. Ja jestem saperem...


Jedzie facet nowym BMW i nagle łapie gumę, więc zatrzymuje się na poboczu i zaczyna naprawiać koło. Nagle zatrzymuje się przy nim Mercedes. Kierowca wysiada, podchodzi do właściciela BMW i pyta:
- Panie, co pan robi?
- Odkręcam koło.
Na to gość z Mercedesa wali łokciem w szybę i mówi:
-To ja wezmę radio.


Zajączek mieszkał z misiem i zawsze jak wracał z dyskoteki to misiu go bił. Któregoś dnia planując wyjście na dyskotekę ostrzega misia:
- Słuchaj miś, dziś idę na dyskotekę i jak wrócę pijany, masz mnie nie bić!
Miś zgodził się. Następnego dnia rano zając budzi się z podbitym okiem i biegnie do misia:
- Przecież obiecałeś, że mnie nie uderzysz.
- Słuchaj zając. Przyszedłeś jak bela pijany - ja nic.
Zwyzywałeś mnie od najgorszych - ja nic. Zacząłeś mnie bić - ja nic. Ale jak wziąłeś mój talerz z kolacją, nasrałeś, powbijałeś w to zapałki i powiedziałeś, że "jeżyk się wprowadza", to nie wytrzymałem...
__________________
But I, being poor, have only my dreams;
I have spread my dreams under your feet;
Tread softly because you tread on my dreams.
(W. B. Yeats)
myszaq is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Old 15-05-04, 11:27   #7
Gyc
***
 
Gyc's Avatar
 
Zarejestrowany: 23.02.04
Model: e51
Posty: 631
http://motoryzacja.interia.pl/news?inf=495967

:shock: :shock: :shock:
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Gyc is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Old 24-07-04, 18:35   #8
PlaMa
zombie...
 
PlaMa's Avatar
 
Zarejestrowany: 19.04.04
Model: SAMSUNG® Spica
Posty: 1,244
Red face

Wszelkie osoby urazone lub zniesmaczone poziomem i trescia moich dowcipow najmocniej przepraszam.
UWAGA: Przed uzyciem przeczytaj ulotke, lub skontaktuj sie z farmaceuta lub lekarzem!

Jezus zmierzal do miejsca spozycia ostatniej wieczerzy.
Pod drzwiami slyszy muzyke, odglosy imprezy.
Puka.
Otwiera Piotr.
- Oooooo, Jessssussss, fajn...ie, zeee jessstess.
Jezus wchodzi i ze zdziwienia prezeciera oczy:
stol zastawiony, ale balagan, uczniowie sciskaja sie na lawach z jakimis
niewiastami, dwie tancza na stole....
- Piotrze - powiada Nauczyciel - a skad mieliscie forse na ta impreze????
- Noooo, Juuuudaszszszsz cos tam sprzeeedaal.

---

Jak zrobić salatke z buraków?
Wrzucić granat do BMW.

---

Żona do męża:
- Kochanie, rżniesz mnie jak zwykłą dziwkę.
Powiedziałbyś chociaż ze 2 słówka...
- Wyżej dupe!

---

Dlaczego tak mało kobiet gra w piłkę nożną?
- Bo nie tak łatwo znaleźć jedenaście kobiet, które chciałyby wystąpić
w takich samych kostiumach.

---


Żona do męża:
- Stefan ty chyba mnie już nie kochasz. Dawniej codziennie mówiłeś mi
coś miłego. No powiedz coś słodkiego...
- Miód ,*****

---

Rozmawia dwóch na oko trzydziestoletnich mężczyzn.
- Świat jest straszny. Trzęsienia ziemi, terroryzm, bin Laden, Husajn, Lepper...
- Zgadzam się z tobą, ale dlaczego to akurat my mamy Leppera?
- Bo Bóg dał Irakowi pierwszeństwo w wyborze !!

---

Ulicą idzie staruszek. W pewnej chwili potknął się i upadł. Podchodzi do niego Lepper i pomaga mu wstać.
- Bardzo panu dziękuję - mówi staruszek. - Jak mogę się panu odwdzięczyć?
- Niech pan w najbliższych wyborach odda swój głos na mnie.
- Ależ panie, ja upadłem na d..., a nie na głowę!

---


Dlaczego Alcaseltzer jest najlepszym srodkiem na kaca ?
Bo sie najciszej rozpuszcza...

---

Siostra zakonna zwołała zebranie sióstr z jej zakonu. I mówi:
- wczoraj w naszym zakonie był mężczyzna!
Zakonnice na to:
- uuuuuuuuuuuuu...
A tylko jedna
- hihihi!!!
Siostra mówi znów:
- znalazłam jego bieliznę i prezerwatywę
Wszystkie zakonnice
- uuuuuuuuuuuu...
A tylko jedna
- hihihihihi.....
Siostra kontynuuje:
Ale, jego prezerwatywa była dziurawa!!!
Wszystkie:
- hihihihihi.....
A tylko jedna:
- uuuuuuuu....


---

Jasio został dyscyplinarnie wyrzucony z przedszkola. Trafił do innego. Pyta
się tam znajomego: - Można palić? - Da się. - Można pić wódkę ? - Jak się
podzielisz z wychowawcą to on nawet da szkło. - A dziewice są ? - Czyś ty
zgłupiał? Co Ty, W żłobku jesteś ?

---

Idzie ksiadz polna droga, przechodzi obok takiego skromnego gospodarstwa.
Patrzy a tam chlop cos z desek kleci. Ksiadz zagaduje:
- Pochwalony, drogi parafianinie, nad czymze tak ciezko pracujesz?
- A *****, kibel nowy stawiam, bo sie stary rozjebal.
- O, moj drogi! A nie moglbys tego tak troche owinac w bawelne?
- Co mam owijac w bawelne? Dechami opierdole naokolo i c***!

---

Psycholog do klienta:
- Muszę panią zmartwić. Pani nie ma kompleksów, pani naprawdę jest głupia.


I na koniec:


- Mamo, czy ja jestem bardziej Cyganem, czy bardziej Żydem?
- Jesteś i tym i tym, po połowie, a dlaczego pytasz?
- Bo Stasio ma do sprzedania rower i nie wiem, czy się z nim wytargować, czy
też od razu ukraść...



pozdrawiam.
PlaMa
__________________
PlaMa is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Old 24-07-04, 18:36   #9
PlaMa
zombie...
 
PlaMa's Avatar
 
Zarejestrowany: 19.04.04
Model: SAMSUNG® Spica
Posty: 1,244
Red face

A i dokladka...
Panie proszone sa o nie czytanie >


Uszczęśliwić kobietę!!!
Należy tylko być :

1. przyjacielem
2. partnerem
3. kochankiem
4. bratem
5. ojcem
6. nauczycielem
7. wychowawcą
8. spowiednikiem
9. powiernikiem
10. kucharzem
11. mechanikiem
12. monterem
13. elektrykiem
14. szoferem
15. tragarzem
16. sprzątaczką
17. stewardem
18. hydraulikiem
19. stolarzem
20. modelem
21. architektem wnętrz
22. seksuologiem
23. psychologiem
24. psychiatrą
25. psychoterapeutą.



Ważne też są cechy osobowości. Należy być :

1. sympatycznym
2. wysportowanym ale
3. inteligentnym ale
4. silnym
5. kulturalnym ale
6. twardym ale
7. łagodnym
8. czułym ale
9. zdecydowanym ale
10. romantycznym ale
11. męskim
12. dowcipnym i
13. wesołym ale
14. poważnym i
15. dystyngowanym
16. odważnym ale
17. misiem ale
18. energicznym
19. zapobiegawczym
20. kreatywnym
21. pomysłowym
22. zdolnym ale
23. skromnym i
24. wyrozumiałym
25. eleganckim ale
26. stanowczym
27. ciepłym ale
28. zimnym ale
29. namiętnym
30. tolerancyjnym ale
31. zasadniczym i
32. honorowym i
33. szlachetnym ale
34. praktycznym i
35. pragmatycznym
36. praworządnym ale
37. gotowym zrobić dla niej wszystko [ np. skok na bank ] czyli

38. zdesperowanym [ z miłości ] ale
39. opanowanym
40. szarmanckim ale
41. stałym i
42. wiernym
43. uważnym ale
44. rozmarzonym ale
45. ambitnym
46. godnym zaufania i
47. szacunku
48. gotowym do poświęceń i, przede wszystkim, 49. wypłacalnym.



Jednocześnie musi mężczyzna uważać na to, aby :

a) nie był zazdrosny, a jednak zainteresowany

dobrze rozumiał się ze swoją rodziną, nie poświęcał jej jednak więcej
czasu niż danej kobiecie

c) pozostawił kobiecie swobodę, ale okazywał troskę i
zainteresowanie gdzie była i co robiła

d) ubierał się w garnitur, ale był gotów przenosić ją na
rękach przez błoto po kolana i wchodzić do domu przez balkon,
gdy ona zapomni kluczy, lub gonić, dogonić i pobić złodzieja,
który wyrwał jej torebkę, w której przecież miała tak
niezbędne do życia lusterko i szminkę.



B. ważne jest aby nie zapominać jej :

1. urodzin
2. imienin
3. daty ślubu
4. daty pierwszego pocałunku
5. okresu
6. wizyty u stomatologa
7. rocznic
8. urodzin jej najlepszej przyjaciółki i ulubionej cioci.

Niestety, nawet najbardziej doskonałe wykonanie powyższych
zaleceń nie gwarantuje pełnego sukcesu. Kobieta mogłaby się
bowiem czuć zmęczona obecnością w jej życiu idealnego
mężczyzny oraz poczuć się zdominowaną przez niego i uciec z
pierwszym lepszym menelem z gitarą, którego napotka.


A teraz druga strona medalu. Uszczęśliwić mężczyznę jest
zadaniem daleko trudniejszym.

Ponieważ :

Mężczyzna potrzebuje :

1. seksu i
2. jedzenia



Większość kobiet jest oczywiście tak wygórowanymi męskimi
potrzebami mocno przeciążona. Zaspokojenie tych potrzeb
przerasta siły naszych pań.

Wniosek :
Harmonijne współżycie można łatwo osiągnąć, pod warunkiem, że
mężczyźni wreszcie zrozumieją, iż muszą nieco ograniczyć
swoje zapędy i pohamować swoją roszczeniową postawę !


pozdrawiam.
PlaMa
__________________
PlaMa is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Old 24-07-04, 20:37   #10
myszaq
Bywalec
 
myszaq's Avatar
 
Zarejestrowany: 10.02.04
Model: v3 black/ t722i black
Posty: 151
PlaMa, dlaczego panie miały nie czytać?? Przecież to szczera prawda!!

Przy okazji:


Bill Clinton i jego kierowca jechali przez wiele dni od jednego do drugiego wybrzeża. Pewnej nocy przed limuzynę wyskoczyła im świnia. Nie przeżyła tego spotkania. Clinton widząc co się stało, kazał kierowcy iść wytłumaczyć wszystko farmerowi i powiedzieć, że wszelkie straty zostaną zrekompensowane. Kierowca wrócił dopiero po godzinie z cygarem w zębach, butelką wina w ręce i w poszarpanym ubraniu.
- Mój Boże, co ci się stało? - pyta Bill.
- No cóż, farmer dał mi wino, jego żona dała mi cygaro, a ich 19 letnia córka, chwile szalonej niezapomnianej rozkoszy.
- Cóżeś ty im powiedział?
- Że jestem kierowcą Billa Clintona i właśnie zabiłem świnię.


Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wśród celników na temat łapówkarstwa. Jedno z pytań zadawanych przez komisję brzmiało: "Ile czasu potrzebujesz aby za łapówki kupić BMW?"
Celnik na polsko-niemieckiej granicy odpowiada:
- Dwa, trzy miesiące.
Celnik na polsko-czeskiej granicy:
- No, z pół roku.
Celnik ze "ściany wschodniej" po dłuższym zastanowieniu:
- Dwa, trzy lata.
Komisja zadziwiona pyta:
- Tak długo?
Celnik ze "ściany wschodniej":
- Chłopaki, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma...


Tony Blair i Jr. Bush omawiają plany III wojny światowej. Podchodzi dziennikarz i pyta ich co ustalili.
Tony:
- Zabijemy 20 milionów islamistów i jednego dentystę.
- A czemu dentystę? - pyta dziennikarz.
Tony:
- Widzisz Georg, mówiłem ci, że nikt nie zapyta o te 20 milionów.


Pierwszego dnia szkoły, przed rozpoczęciem lekcji, nauczycielka
przedstawia nowego ucznia amerykańskiej klasie:
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii.
Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi:
- Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historią. Kto mi powie czyje
to są słowa: "Dajcie mi wolność albo śmierć"?
W klasie cisza jak makiem zasiał, tylko Suzuki podnosi rękę i mówi:
- Patrick Henry, 1775 W Filadelfii.
- Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedział: "Państwo to ludzie, ludzie
nie powinni więc ginąć"?
Znowu wstaje Suzuki:
- Abraham Lincoln, 1863 w Waszyngtonie.
Nauczycielka spogląda na uczniów z wyrzutem i mówi:
- Wstydźcie się. Suzuki jest japończykiem i zna amerykańską historię
lepiej od Was!
W klasie zapadła cisza i nagle słychać czyjś teatralny szept
- Pocałuj mnie w d... cholerny japończyku
- Kto to powiedział? - krzyknęła nauczycielka na co Suzuki podniósł
rękę i bez czekania wyrecytował:
- Generał McArthur, 1942 w Guadalcanal, oraz Lee Iacocca, 1982 na walnym
zgromadzeniu w Chryslerze.
W klasie zrobiło się jeszcze ciszej i tylko dało się usłyszeć cichy szept:
- Rzygać mi się chce...
- Kto to był? - wrzasnęła nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiedział:
- George Bush senior do japońskiego premiera Tanaki w 1991 podczas obiadu.
Jeden z naprawdę już wkurzonych uczniów wstał i powiedział kwaśno z
raperskim gestem:
- Suck me, beotch!
Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem
- To już koniec. Kto tym razem?
- Bill Clinton do Moniki Levinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym w
Białym Domu - odparł Suzuki bez drgnienia oka
Na to inny uczeń wstał i krzyknął
- Suzuki to kupa gówna!
Na co Suzuki:
- Valentino Rossi w Rio na Grand-Prix Brazylii w 2002 roku.
Klasa już całkowicie popada w histerie, nauczycielka mdleje gdy
otwierają się drzwi i wchodzi dyrektor
- *******, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziałem
Suzuki:
- Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji
budżetowej w Warszawie w 2003 roku.


EDIT: I ostatnio mój ulubiony (z nowego CKMa ):

Jeep patrolu marines zatrzymuje się na autostradzie prowadzącej do Bagdadu. Na poboczu drogi leży pokrwawiony, nieprzytomny iracki bojowiec oraz półprzytomny, ale równie mocno poraniony żołnierz USA.
- Kolego, co się stało? - pyta rannego Amerykanina dowódca patrolu.
- Stałem na posterunku, a tu raptem zza krzaka wyskakuje uzbrojony iracki bandyta i mierzy do mnie z kałasza. Na to ja wyciągam moje M-16 i mówię do niego: "Saddam to ch..." Na to Arab drze się: "Bush to ch..." A kiedy na środku drogi podawaliśmy sobie dłonie, poytrąciła nas ciężarówka.....
__________________
But I, being poor, have only my dreams;
I have spread my dreams under your feet;
Tread softly because you tread on my dreams.
(W. B. Yeats)
myszaq is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Old 24-07-04, 22:43   #11
falcon
SEEM EDITOR
 
falcon's Avatar
 
Zarejestrowany: 02.12.03
Model: T720SE AX75
Posty: 1,135
a teraz pare moich:

Panie doktorze ! Jak leczy się owsiki?!!
A co? kaszlą ???


Wykład z zoologii. Jak zwykle w pierwszych rzędach panie w ostatnich panowie. Profesor wygłasza tezę:
- Szanowni państwo, należy bowiem zauważyć, iż byk może mieć do 50 stosunków dziennie.
Z pierwszych rzędów unosi się ręka:
- Czy mógłby Pan profesor powtórzyć tak, by ostatnie rzędy słyszały?
Profesor powtarza. Z ostatnich rzędów podnosi się ręka:
- Panie profesorze, a te 50 razy to z jedną krową czy z wieloma?
- Oczywiście, że z wieloma!
Z ostatnich rzędów podnosi się ręka:
- Czy mógłby pan profesor powtórzyć tak, by pierwsze rzędy zrozumiały?



Dlaczego tak trudno kobiecie znaleźć mężczyznę, który byłby wrażliwy, troskliwy i przystojny?
- Bo on przeważnie już ma chłopaka.



Aula. Wykłady prowadzi już starszy wiekiem profesor. W pewnym momencie zwraca się do studentów:
- Za moich czasów nieobecność na zajęciach usprawiedliwiona była w dwóch przypadkach: po pierwsze - kiedy umarł ktoś bliski z rodziny, po drugie - choroba udokumentowana zwolnieniem lekarskim.
Z końca sali dobiega komentarz:
- Panie profesorze, a jeżeli ktoś jest skrajnie wyczerpany seksem?
Cała sala wybucha śmiechem, a profesor po krótkim zastanowieniu odpowiada:
- W twoim wypadku - możesz po prostu pisać drugą ręką.


Jak mężczyźni sortują pranie?
- Na "brudne" oraz "brudne, ale jeszcze można założyć".


Łowi facet ryby i nagle ni stąd ni zowąd złowił bardzo małą złotą rybkę. Rybka przemówiła:
- Jestem złotą rybką i mogę spełniać życzenia, ale ponieważ jestem bardzo mała, to jak mnie wypuścisz spełnię jedno twoje życzenie
- Ale mi nic nie trzeba!
- Jak to nic? Każdy czegoś potrzebuje, jak stoisz z forsą?
- Bardzo dobrze zarabiam dużą kasę na nie męczącej pracy!
- Hmm, a może chciałbyś mieć więcej przyjaciół?
- A skąd! Ludzie bardzo mnie lubią, wręcz mnie kochają!
- Hmmmm... Już wiem! A jak stoisz z panienkami, jak często uprawiasz seks?
- A całkiem nieźle, trzy razy w tygodniu!
- Tylko trzy? Wystarczy, że mnie poprosisz a będziesz uprawiał trzy razy dziennie!
- Hmmmm... nie no, księdzu to chyba nie wypada...


Wchodzi babcia do autobusu i pyta kierowce:
- Synku chcesz orzeszka?
-Poprosze .
Na drugi dzien to samo ,kierowca mowi do babci:
-Niech pani tez zje .
-Chlopcze ja juz nie mam zebow .
Trzeci dzien i znowu :
-Synku chcesz orzeszka?
Kierowca zaciekawiony pyta:
-Babciu ,a skad masz takie dobre orzeszki?
-Z Toffifee

na dzisiaj tyle :P
__________________
pozdrowienia z Gdyni
falcon is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Old 25-07-04, 03:39   #12
PlaMa
zombie...
 
PlaMa's Avatar
 
Zarejestrowany: 19.04.04
Model: SAMSUNG® Spica
Posty: 1,244
Red face

Gorszy nie bede

---

Przed sądem oskarżony wyjaśnia, dlaczego zabił przechodnia:
- Jadę sobie spokojnie ulicą, nagle jakiś facet zatrzymuje mnie i mówi: -
Dawaj pieniądze!!
- Dlaczego? - pytam groźnie.
- Prima Aprilis!! To ja mu naplułem w oko i mówię: - Śmigus Dyngus!!
Wtedy on gasi papierosa na moim czole i mówi: - Popielec!!
No więc ja go przydusiłem i mówię: - Zaduszki!!

---

Zaraz z rana na budowie:
- Panie majster, która godzina?
- A wiesz, że ja bym się też napił?!

---

Wraca dresiarz z Paryza i opowiada swojej zonie,
co tam widzial: Wiesz, Zocha, ide, patrze, a tu wielki plac!
Patrze na lewo...oc***ec mozna!!!
Patrze przed siebie...O zesz ***** mac!!!
Patrze na prawo...O ja cie pierdole...
Zocha zaczyna plakac..
Dres pyta: Zocha, co Ci sie stalo?
Ta odpowiada: O Boze, jak tam musi byc pieknie... !!!!

---

Dziecko wychodzi ze szkoły.
Koło niego podjeżdża samochód w którym siedzi tylko jeden samotny facet.
Krzyczy do dziecka:
- Wsiadasz?
- Nie!
- No chodź...mam cukierki....
- Nie!
- Hej, mam cukierki i czekoladę! Wsiadaj!
- Nie, nie wsiądę!
- Jeżeli wsiądziesz będę dla ciebie bardzo miły!
- Nie!
- Ok, jeżeli wsiądziesz dostaniesz bilet do kina...
- Nie!
- Do cholery! To czego w końcu chcesz!
- Tato, mówiłem ci setki razy żebyś po mnie do szkoły nie przyjeżdżał Ładą!

---


pozdrawiam.
PlaMa
__________________
PlaMa is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Old 25-07-04, 03:41   #13
PlaMa
zombie...
 
PlaMa's Avatar
 
Zarejestrowany: 19.04.04
Model: SAMSUNG® Spica
Posty: 1,244
Red face

I specjalnie dla myszaq


Powody, dla których Piwo jest lepsze od kobiet

1. Piwo może smakować przez caaaały miesiąc.
2. Plamy po piwie schodzą.
3. Aby zdobyć piwo, nie musisz go schlać.
4. Piwo będzie zawsze cierpliwie czekać w aucie gdy grasz w piłkę.
5. Spłaszczoną puszkę po piwie możesz wyrzucić.
6. Piwo nigdy się nie spóźnia.
7. Piwo nie jest zazdrosne gdy złapiesz inne Piwo.
8. Kac po Piwie przechodzi.
9. Etykiety schodzą z Piwa bez walki.
10. Gdy jesteś w barze, wiesz, że zawsze możesz wziąć sobie Piwo.
11. Piwo nie cierpi na bóle głowy gdy masz na nie ochotę.
12. Gdy uporasz się z piwem, butelka wciąż jest warta 5 centów.
13. Piwo się nie wścieknie jeśli przyjdziesz do domu z innym piwem.
14. Jeżeli dobrze nalejesz piwo, zawsze będziesz miał ładną pianę.
15. Piwo zawsze 'wchodzi' dobrze.
16. Możesz wypić więcej niż jedno piwo w jedną noc i nie mieć wyrzutów
sumienia.
17. Możesz podzielić się piwem z kolegami.
18. Zawsze wiesz, gdy jesteś pierwszym, który otwiera piwo.
19. Piwo jest zawsze wilgotne.
20. Piwo nie domaga się równouprawnienia.
21. Możesz zaliczyć piwo publicznie.
22. Piwo ma gdzieś kiedy wracasz.
23. Zimne piwo to dobre piwo.
24. Gdy zmieniasz piwo nie płacisz alimentów.
25. Nie musisz umyć piwa by smakowało.
26. Nie możesz zarazić się chorobami wenerycznymi od piwa.
27. Gdy piwo ci przeszkodzi to z dobrego powodu.
28. Piwo zawsze daje satysfakcje.
29. Im dłużej trzymasz piwo tym staje się lżejsze.
30. Piwo nie powie ci że jest w ciąży dla ubawu.
31. Piwu nie musisz ustępować.
32. Niezależnie od opakowania, piwo zawsze wygląda dobrze.
33. Aby schłodzić piwo, wystarczy włożyć je do lodówki.
35. Przy piwie możesz pierdnąć.
36. Jedyny rozkaz jaki piwo może ci wydać to kiedy masz pójść do lozetu.
37. Nigdy nie wstydzisz się piwa jakie przynosisz na imprezę.
38. Jest w porządku opuścić imprezę z innym piwem niż to, z którym się przybyło.
39. Piwo nie doprowadzi cię do pijaństwa.
40. Możesz sobie strzelić piwko.
41. Pijak jest łatwy do złapania.
42. Nie potrzebujesz ślubu, aby żyć z piwem.
43. Drzewo jest wystarczające dla piwa.
44. Piwu nie rosną włosy tam, gdzie nie powinny.
45. Piwo nie pyta ile zarabiasz.
46. Piwo nie miesza się z lodem.
47. Piwo nie narzeka na to, gdzie spędzasz wakacje.
48. Piwo nie protestuje, gdy idziesz spać zaraz po wypiciu go.
49. Piwo jest szczęśliwe, że jeździ w bagażniku.
50. Nie musisz każdego ranka mówić piwu że go kochasz.
51. Piwo nie zwraca uwagi, gdy 'popuścisz w majtki'.
52. Możesz umieścić wszystkie swoje piwa w jednym pokoju, a one się nie pobiją.

BTW. ... wlasnie wrocilem z imprezy... nie rozumiem kobiet... ani troche :/


pozdrawiam.
PlaMa
__________________
PlaMa is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Old 25-07-04, 17:49   #14
myszaq
Bywalec
 
myszaq's Avatar
 
Zarejestrowany: 10.02.04
Model: v3 black/ t722i black
Posty: 151


Cytat:
Originally posted by PlaMa@25/07/04-02:41
BTW. ... wlasnie wrocilem z imprezy... nie rozumiem kobiet... ani troche :/
pozdrawiam.
PlaMa
To w normie...... Jakbyśmy się zawsze wszyscy rozumieli nie byłoby tak ciekawie



Pefekcyjny dzien dla kobiety

8:15 jestes budzona pocalunkami i pieszczotami
8:30 warzysz 2 kilo mniej niz dzien wczesniej
8:45 sniadanie w lozko - sok ze swiezych owocow i croissanty
9:10 rozpakowujesz prezenty, n.p. drogie klejnoty wybrane przez uwaznego partnera
9:15 goraca kapiel z olejkami pachnacymi
10:00 lekki workout w fintess-clubie z twoim przystojnym, dowcipnym personal trainer
10:30 manicure, pielegnacja twarzy, mycie wlosow, odzywka do wlosow
12:00 widzisz ex-zone, -sympatie twojego partnera i stwierdzasz, ze przytyla 7 kg
13:00 shopping z przyjaciolmi, karta kredytowa bez limitu
15:00 dzemka popoludniowa
16:00 3 tuziny roz zostaja dostarczone z karteczka od tajemniczego wielbiciela
16:15 lekki workout w fintess-clubie, potem masaz, mily,
przystojny masazysta stwierdza, ze rzadko masowal takie perfekcyjne cialo
17:30 przymierzasz outfit z designer-clothes i przed duzym lustrem
robisz maly pokaz mody dla siebie samej
19:30 kolacja przy swieczkach dla 2 osob, nastepnie tance i duzo komplementow
22:00 goraca kapiel (sama)
22:50 zostajesz zaniesiona do lozka, swieza, wykrochamlona posciel
23:00 czule pieszcoty
23:15 zasypiasz w silnych ramionach

Perfekcyjny dzien dla mezczyzny

6:00 budzik dzwoni
6:15 ktos ci robi loda
6:30 wielka, zadowalajaca kupa poranna, przy tym czytasz dzial sportowy w gazecie
7:00 sniadanie: rump steak, jajka, kawa, toasty, wszystko przygotowane przez naga gosposie
7:30 limuzyna podjezdza
7:45 pare szklaneczek whiskey w drodze na lotnisko
9:15 lot prywatnym odrzutowcem
9:30 limuzyna z szoferem zawozi cie do klubu golfowego, po drodze ktos ci robi loda
9:45 gra w golfa
11:45 lunch: fast food, 3 piwa, butelka Dom Perignon
12:15 ktos ci robi loda
12:30 gra w golfa
14:15 limuzyna z powrotem na lotnisko (pare szklaneczek whisky)
14:30 lot do Monte Carlo
15:30 popoludniowa wycieczka na ryby, wszystkie towarzyszki podrozy plci zenskiej sa nago
17:00 lot do domu, masaz calego ciala przez Anne Kournikowa
18:45 kupa, prysznic, golenie
19:00 ogladasz wiadomosci w telewizji: Brad Pitt zamordowany,
marihuana i hardcore-pornos zlegalizowane
19:30 kolacja: rak na przystawke, Dom Perignon (1953), wielki stek,
na deser lody serwowane na nagich piersiach
21:00 Napoleon Cognac, Cohuna, ogladasz sport w tv na szerokopanoramicznym duzym odbiorniku,
Niemcy pokonuja Holandie 11:0 (od tlum. wstaw wedlug preferencji np. Wisla Krakow - Legia
11:0, albo Widzew-Bayern 11:0)
21:30 sex z trzema kobietami, wszystkie wykazuja sklonnosci do nimfomanii
23:00 masaz i kapiel w whirlpoolu, do tego pizza i duze jasne
23:30 ktos ci robi loda "na dobranoc"
23:45 lezysz sam w lozku
23:50 12-sekudnowy pierd, ktorego ton zmienia sie 4 razy i ktory zmusza psa do opuszczenia pokoju.
__________________
But I, being poor, have only my dreams;
I have spread my dreams under your feet;
Tread softly because you tread on my dreams.
(W. B. Yeats)
myszaq is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Old 25-07-04, 18:00   #15
myszaq
Bywalec
 
myszaq's Avatar
 
Zarejestrowany: 10.02.04
Model: v3 black/ t722i black
Posty: 151
A tak BTW:

Polak je sobie spokojnie śniadanie (chleb z marmolada i
coś tam jeszcze), przysiada się do niego żujący gumę Amerykanin.
- To wy w Polsce jecie cały chleb? - pyta Amerykanin.
- No tak.
- Bo my w USA jemy tylko środek. Skórki odkrawamy, zbieramy do specjalnych pojemników, oddajemy do recyklingu, przerabiamy na croissanty i sprzedajemy do Polski - stwierdza pogardliwie Amerykanin, żując swoja gumę.
Polak nic.
- A marmoladę jecie? - pyta dalej Amerykanin.
- No, tak.
- Bo my w USA jemy tylko świeże owoce. Skórki, pestki i tak dalej zbieramy do specjalnych pojemników, oddajemy do recyklingu, przerabiamy na dżem I sprzedajemy do Polski.
I dalej żuje gumę.
- A seks w USA uprawiacie? - pyta Polak.
- No oczywiście.
- A z prezerwatywami co robicie?
- Wyrzucamy.
- Bo my w Polsce to swoje zbieramy do specjalnych pojemników, oddajemy do recyklingu, przerabiamy na gumę do żucia i sprzedajemy do USA...


...idzie sobie Wojewódzki ulicą i zaczepia go pewien chłopak:
- Dzień dobry panie Wojewódzki
- Dzień dobry
- Mam do pana taką małą prośbę przy tym pomniku co tam stoi umowiłem sie z moja dziewczyną..i za 5 munut sie ona zjawi i czy mógłby pan tam przejść za 5 minut i powiedzieć mi "czesc Paweł"???...wie pan taka sytuacja strasznie zaimponuje mojej dziwczynie...
- Nie ma sprawy stary..powiedział Wojewódzki..
....mija 5 minut chlopak stoi z dziewczyną
-Czesc Paweł!- krzczy przechodząc Wojewódzki...
Na to chłopak:
- Bujaj sie pedale...


Do hotelu w Zwiazku Radzieckim pozna pora przybyl podrozny:
- Poprosze o pokoj na jedna noc.
- Niestety, mamy tylko wolne jedno miejsce w pokoju piecioosobowym.
- Moze byc, w koncu to tylko jedna noc - odpowiedzial podrozny i pomaszerowal do wskazanego pokoju. Ulozyl sie wygodnie i zamierzal zasnac, ale wspoltowarzysze grali w brydza, opowiadali sobie kawaly i co chwila wybuchali glosnym smiechem. Podrozny ubral sie i zszedl do recepcji:
- Poprosze 5 herbat na gore za jakies 10 minut.
Wrocil do pokoju i mowi:
- Panowie tak swobodnie opowiadacie sobie dowcipy, a przeciez tutaj moze byc zalozony podsluch
- Co pan! w hotelu?
- Mozemy to latwo sprawdzic - panie kapitanie! Poprosze 5 herbat pod 14. Rzeczywiscie, w tym momencie przynosza herbate. Wspoltowarzysze z lekka obawa klada sie spac. Rano podrozny wstaje i widzi ze procz niego w pokoju nie ma nikogo. Schodzi do recepcji:
- Co sie stalo z moimi wspollokatorami ?
- Rano zabrala ich milicja
- A mnie dlaczego nie zabrali ?
- Bo kapitanowi spodobal sie ten dowcip z herbata.


Leje facet na chodnik, a obok niego przechodzi kobieta i mówi:
- Ale bydlę
Koleś odpowiada:
- Niech się pani nie boi, trzymam go obiema rękami.


Przychodzi facet do pubu, kładzie 100 złotych na barze i mówi do barmana:
- Lej mi dopóki nie padnę, dowiedziałem się dzisiaj, że mój ojciec jest gejem.
Za dwa tygodnie ten sam facet przychodzi, kładzie forsę na blacie i mówi:
- Lej dopóki nie padnę, dowiedziałem się, że mój brat jest gejem.
Po tygodniu znowu przychodzi do tego samego baru i bez słowa kładzie 100 złotych na blacie.
-Czy jest ktoś w twojej rodzinie, kto sypia z kobietami? - pytabarman.
-Tak, moja żona. Właśnie się o tym dowiedziałem.
__________________
But I, being poor, have only my dreams;
I have spread my dreams under your feet;
Tread softly because you tread on my dreams.
(W. B. Yeats)
myszaq is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Old 25-07-04, 19:17   #16
PlaMa
zombie...
 
PlaMa's Avatar
 
Zarejestrowany: 19.04.04
Model: SAMSUNG® Spica
Posty: 1,244
Red face

Cytat:
Originally posted by myszaq@25/07/04-17:49

To w normie...... Jakbyśmy się zawsze wszyscy rozumieli nie byłoby tak ciekawie
Pefekcyjny dzien dla kobiety
8:30 warzysz 2 kilo mniej niz dzien wczesniej
[snapback]39568[/snapback]
I pierwszy krok do anoreksji zrobiony... Ja lubie chude dziewczyny, ale szkapy o ktore mozba sie pol\kaleczyc to przesada :/

Krótki przewodnik po religiach świata...

Taoizm - Zdarza się wdepnąć w gówno
Konfucjonizm - Konfucjusz powiada: "zdarza się wdepnąć w gówno".
Islam - Jeśli wdepnie się w gówno to jest to wola Allacha
Buddyzm - Jeśli wdepnie się w gówno, to nie jest to gówno.
Katolicyzm - Wdeptujesz w gówno, bo jesteś grzeszny.
Kalwinizm - Wdeptujesz w gówno, bo się opieprzasz.
Judaizm - Dlaczego w to gówno wdeptujemy właśnie my ?
Luteranizm - Jeśli wdeptujesz w gówno, uwierz, a nie wdepniesz więcej.
Prezbiterianizm - Jeśli ktoś ma wdepnąć w gówno, to niech to nie będę ja.
Zen - Czym jest gówno ?
Jezuityzm - Jeśli wdepniesz w gówno i nikt tego nie poczuje, to czy onna
prawdę śmierdzi?
Christian Science - Jeśli wdepniesz w gówno, nie przejmuj się - to samo
przejdzie.
Hedonizm - Jeśli wdepniesz w gówno - raduj się.
Adwentyści Dnia Siódmego - Jedynie w soboty nie wdeptuje się w gówno.
Hare Krishna - Równo w gówno. Rama, rama, om, om...
Rastafarianizm - Sztachnijmy się tym gównem.
Hinduizm - Wdeptywało się już w to gówno.
Mormonizm - Wdeptywało się już w to gówno i wdeptywać się będzie.
Ateizm - Nie ma w co wdepnąć.
Agnostycyzm - Może jest w co wdepnąć, a może nie.
Stoicyzm - No i wdeptuje się w gówno. Co z tego ? Nie rusza mnie to.
Świadkowie Jehowy - Wpuść nas, a powiemy ci, dlaczego wdeptuje się w
gówno.


pozdrawiam.
PlaMa
__________________
PlaMa is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Old 25-07-04, 21:13   #17
falcon
SEEM EDITOR
 
falcon's Avatar
 
Zarejestrowany: 02.12.03
Model: T720SE AX75
Posty: 1,135
Einstein pojawia się przy bramie do niebios. Św. Piotr stwierdza:
- Hmm... Wyglądasz jak Einstein, ale czy naprawdę nim jesteś? Nawet nie
wiesz, jak różnych metod ludzie próbują, żeby się tu prześlizgnąć.
- Mogę prosić kawałek kredy i tablicę?
Św. Piotr pstryknął palcami, pojawiła się tablica i kreda. Einstein
zaczął
objaśniać zasady matematyki i fizyki, rysować na tablicy wykresy, itp.
- Ok, wierzę Ci, wchodź.
Następny był Picasso. Scena się powtarza, Picasso prosi o to samo co
Einstein. Otrzymuje tablicę i kredę - paroma maźnięciami kredy tworzy
surrealistyczny obraz.
- Na pewno jesteś Picassem, wchodź!
Po jakimś czasie do nieba przychodzi Lepper.
- Picasso i Einstein udowodnili kim są. W jaki sposób Ty możesz
udowodnić?
- A kto to Picasso i Einstein?
- Wchodź, Andrzej!


Listonosz puka do drzwi, nikt nie podchodzi więc przez dłuższą chwilę
naciska na dzwonek. W pewnym momencie słychać otwierające się zasuwy i z
pewnym mozołem w drzwiach staje kompletnie zaspany facet - "śpiochy" w
oczach, jeden kapeć i szlafrok. Listonosz patrzy na gościa i zanosi się
śmiechem! Tak się śmieje, że aż pada na posadzkę klatki. Lekko
zdeprymowany
facet z nutą niepokoju w głosie pyta:
- Co jest?
Listonosz wstaje z ziemi, obciera oczy rękawem i mówi:
- Panie, wiele rzeczy widziałem, ale żeby ktoś zapiął szlafrok na
dwa guziki
i jajko to jeszcze nie widziałem


Do baru przychodzi facet. Za ladą siedzi super laska, na
ścianie menu:
kanapka z serem - 2,30,
kanapka z szynką - 3,00,
obciągnięcie dłonią - 5,00
Mężczyzna patrzy na seksowną sprzedawczynie i pyta:
To ty obciągasz ręką?
- Tak skarbie - mruczy uwodzicielsko laska
- To umyj dobrze łapska i daj mi kanapkę z serem


Dwoje maluchów zagląda przez dziurkę od klucza do sypialni rodziców.
Chłopiec mówi do siostry:
- Co za paskudztwo, a nam nawet w nosie nie pozwalają podłubać...


Jedzie chłop furmanką na której wiezie beczke.Zatrzynuje go policjant i
pyta.
- co tam chłopie wieziecie?
chłop na to.
-ano wioze sok z banana!!!
-jaki sok z banana? pyta policjant
normalny sok z banana, chłop odpiwiada
- jak to smakuje-zapytuje policjant
-nie wiem,jeszcze nie próbowałem
-nalejcie mi, prosi polocjant
chłop schodzi z wozu,wyciera jakis kubek o kufajke,nalewa płyn z
beczki i
podaje policjantowi.
Policjant po spróbowaniu zaczyna się wykrzywiać,wywracać oczami i machać
uczami. po czym puszca chłopa.
Chłop wsiada na furmankę,trzaska batem i mówi do konia.
-Wiooo Banan

i na koniec historyjka:

Pobudka,

Nokia, Colgate, Nescafe, Hochland, Orbit,

Fiat, IBM, HP, Nokia, Nokia, Nokia, Nokia,

McDonalds, Coca-Cola, Orbit,

IBM, HP, Nokia, Nokia, Nokia, Nokia, Fiat,

Żywiec

Żywiec

Żywiec

Żywiec- Żywiec- Żywiec- Żywiec- Żywiec.

Nokia... Nokia.

Durex.

Colgate.

Koniec dnia.

.
.
.
.
.
.

i komentarz: Przy tylu Zywcach **** nie Durex )
__________________
pozdrowienia z Gdyni
falcon is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Old 26-07-04, 21:09   #18
Maciej
znak pokoju
 
Maciej's Avatar
 
Zarejestrowany: 17.01.04
Model: Samsung B2100
Posty: 1,875
Send a message via AIM to Maciej Send a message via Skype™ to Maciej
Hej ludzie z tymi wklejanymi dowcipami to chyba nie pasuje mi coś tu dajcie linka gdzie one są i finał, zaśmiecacie troche, jak mam ochote na dowcipy takie typowe to wchodzę na odpowiednie stronki i po sprawie, apeluje o zaprzestanie.

żeby nie było to macie tu linkasa na fajną stronke jest dużo filmików animek z flaszhów i gier a wszystko po to bu się bawić i śmiać

HOOMOR
__________________
http://maciejo.flog.pl
Maciej is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Old 26-07-04, 21:19   #19
PlaMa
zombie...
 
PlaMa's Avatar
 
Zarejestrowany: 19.04.04
Model: SAMSUNG® Spica
Posty: 1,244
Red face

i by nie byc goloslownym
Mike to dla Ciebie
UWAGA: tekst wklejony nie przepisany


dla tych co chcą nauczyć się palić, odgrzewam instrukcję palenia dowcipu.
Autor - Józek Trzosnek.

Instrukcja palenia dowcipu

Dla jasności niektóre punkty są ilustrowane odpowiednio zburaczoną wersją
dowcipu-zagadki:

"-Po czym poznać wesołego motocyklistę? -
-po muchach między zębami..."


1. Opowiadając dowcip prychaj i zanoś się chichotem - najlepiej tak, by
zagłuszył on pointe "Po czym hi hi hi..poznać wesołego buchacha
motocyklistę? Po buchachacha mucha ha haaa ch mie hehe he dzy prychhh hihiii
zehi hi hi buchhhami."

2. Dla ułatwienia słuchaczom wychwycenia wszystkich walorów dowcipu powtórz
pointe dodając pobudzający uwagę wykrzyknik: "Po czym poznać wesołego
motocyklistę? Po muchach między zębami! CZUJECIE TO ?!!! Muchach między
zębami !!!!!"

3. Pamiętaj, że słuchacze nie zawsze są tak lotni jak ty dlatego na końcu
dowcipu dodaj zdanie wyjaśniające na czym polega śmieszność: "Po czym poznać
wesołego motocyklistę? Po muchach między zębami! Bo mu wpadają gdy szybko
jedzie i się szczerzy."

4. Stare kawały zaczynaj od informacji, że zdarzyło się to Tobie albo twojemu
koledze "Jechałem z kolegą motorem i trochę żeśmy się śmiali. Przychodzimy
potem do knajpy a barman mówi do nas "Wesoło było na tym motorze?" My do
niego skąd wie o on, że poznał po muchach między zębami"

5. Wprowadzaj do kawału postacie z życia politycznego - nawet gdy nie ma to
najmniejszego uzasadnienia np.: "Po czym poznać, że Kwaśniewski śmiał się,
gdy jadąc na motorze wyprzedził Geremka? Po muchach między zębami..."

6. Pamiętaj że kawał jest śmieszniejszy tylko wtedy gdy rzuci i się w nim
mięsem? "Po czym poznać ********** wesołego motocyklistę? Po muchach
powpierdalanych między zęby".

7. Drobne niekonsekwencje mogą położyć dowcip. Dlatego zadbaj aby w Twojej
opowieści nie było takich haczyków "Po czym poznać, że motocyklista śmiał się
jadąc polną drogą w kasku który nie przykrywał twarzy? Po muchach, komarach i
innych owadach wtłoczonych między zęby"

8. Opowiadając dowcip staraj się go maksymalnie wydłużyć, podając wszelkie
możliwe konteksty, tła historycznego itp. "Niektórych ludzi rozpoznać łatwo:
kolejarza po czapce, strażaka po hełmie, a jak myślicie po czym poznać
wesołego motocyklistę? Otóż nie po kasku, nie po uśmiechu i motorze ani nawet
nie po skórzanej kurtce tylko po muchach między zębami"

9. Naśmiewaj się do rozpuku z ludzi, którzy zwracają się do Ciebie o pomoc.
Jeżeli jesteś administratorem sieci opowiadaj wszystkim o głupocie luserów
którzy nie potrafią połapać się jak robisz z nich balonów. Lekarz może też
nabijać się z idiotów nie znających różnicy pomiędzy zawałem a zapaścią

10. Ludzka podświadomość skoncentrowana jest na seksie, dlatego dobrze jest
do dowcipu wprowadzić elementy erotyki. Jeżeli żart jest wystarczająco
nasycony seksem możesz nie przejmować się brakiem elementów komicznych

11. W żartach odwołuj się do sytuacji znanych słuchaczom: np. na przyjęciu w
Rosyjskiej ambasadzie opowiadaj dowcipy o głupich ruskach, a mężowi
puszczalskiej kobiety o rogaczach

12. Pamiętaj, że żarty mogą zniesmaczyć tylko bigotów. Nie bądź więc jednym z
nich i radośnie opowiadaj żarty o holokauście a także wulgarne ze
szczególnym upodobaniem do opiewających pedofilię, kazirodztwo zoofilie i
inne zboczenia. Nie krępuj się przy tym obecnością kobiet - same chciały
równouprawnienia.

13. Przy stole opowiadaj dowcipy czyszczeniu wrzodów, padlinie i tym
podobnych atrakcjach. W podanej właśnie pieczeni rozpoznaj Azorka. Pytaj
gospodarzy gdzie odkładać szczurze zęby wydłubywane z pasztetu...

14. Świeżo poznanym osobom opowiadaj wszystkie swoje zabawne przeżycia.
Jeżeli zaś dla pełnego ich zrozumienia trzeba posiadać kilka niezbędnych
informacji - np. znać życiorys wuja Leona i historię rodu jego żony od XVI
wieku - podaj je nie zapominając o najdrobniejszych szczegółach

15. Używaj żartów do dyskretnego podkreślenia zażyłości z niektórymi spośród
obecnych osób. Można np. powiedzieć do pani domu, dumnie prezentującej
swoją nową kreację "Pamiętam jak kupowałaś tę sukienkę w "szmateksie". To już
będzie z pięć lat o ona wciąż elegancka. I nawet nie ma śladu po tych wszystkich
poszerzeniach".

16. Staraj się nie milknąć ani na chwilę, żeby nikt nie posądził Cię o brak
konceptu.

17. Nie zapomnij o wywoływaniu żartow sytuacyjnych - dosypuj innym soli do
drinkow, przypinaj pinezkami marynarki do krzeseł i jeśli zdarzy się okazja
wyciągaj krzesła spod właśnie siadających osób

18. Dowcipów oraz żartów innych osób słuchaj z miną wyrażającą znudzenie i
politowanie, staraj przy tym się ziewnąć od czasu do czasu

19. Gdy już wysłuchasz dowcipu poinformuj wszystkich, że znasz go od dawna.
Możesz to osiągnąć rzucając uwagę "stary" lub poprzez niezwykle oryginalne
aluzje: "Za ten żart mojego dziadka z przedszkola wyrzucili" lub "Wiecie,
dlaczego Kain zabił Abla? Bo mu stare dowcipy opowiadał"

20. Udowadniaj swoje obycie w dowcipach. Bardzo dobrym sposobem jest przejęcie
inicjatywy i dopowiedzenie pointy za opowiadającego. Pamiętaj przy tym o
zachowaniu znudzonego wyrazu twarzy i adekwatnej do niego intonacji. Jeżeli np.
ktoś zaczyna dowcip "Po czym poznać wesołego motocyklistę?" wkraczaj do akcji
cedząc flegmatycznie "Taaa po muchach między zębami...."

21. Dowcipy wystepują w wielu wersjach, z których tylko Twoja jest prawdziwa
i śmieszna. Dlatego gdy ktoś opowie inną należy go natychmiast poprawić.
Jeżeli ktoś powie np. "Po czym poznać wesołego motocyklistę? Po komarach
między zębami!" Musisz natychmiast sprostować "Spaliłeś...Powinno być po
MUCHACH między zębami".

22. Jeżeli nie bardzo wiesz do czego się przyczepić po wysłuchaniu kawału
rzuć krótką uwagę "Fajny dowcip ale trzeba go umieć opowiedzieć..."

23. Zwracaj uwagę na na wszelkie wystepujące w dowcipach niekonsekwencje.
Dowcip o rozpoznawaniu wesołego motocyklisty po muchach między zębami możesz
skomentować "Ciekawe tylko jak te muchy przeciskają się przez szybkę na
kasku...."

24. Jezeli uda ci się wymyślić jakiś żart poważaj go, co kilka minut, żeby
wszyscy należycie mogli docenić Twoje poczucie humoru...

25. Weź od kolegi dwa tuziny wskazówek jak być prawdziwym burakiem -
żartownisiem i opublikuj je w Internecie.


pozdrawiam.
PlaMa
__________________
PlaMa is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Old 26-07-04, 21:50   #20
PlaMa
zombie...
 
PlaMa's Avatar
 
Zarejestrowany: 19.04.04
Model: SAMSUNG® Spica
Posty: 1,244
Red face

Cytat:
Originally posted by Mike@26/07/04-21:27
czyli mamy bunt...hmmmm rubta co chceta w takim razie, ja umywam ręce od takich postów.
[snapback]39772[/snapback]
Ale ja szczerze nei rozumiem... Co zlego jest w tym, ze wklejamy dowcipy? IMO po to byl zrobiony ten watek... Wytlumacz mi prosze...
BTW. Linki tez moge wklejac
jok stary, ale ciagle jary - dla wielbicieli outcasta albo saddama (??)
http://www.liquidgeneration.com/popt...am_outkast.asp


pozdrawiam.
PlaMa
__________________
PlaMa is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Old 26-07-04, 22:17   #21
Gyc
***
 
Gyc's Avatar
 
Zarejestrowany: 23.02.04
Model: e51
Posty: 631
komputer przenosny



Moja ulubiona poslanka - Beger





edycja MaTraX:
U mnie się nie wyświetlają.. gdyy ktoś miał podobne problemy - oto adresy do obrazków:
- http://www.funiaste.net/lipiec/01_lipca_2004/mobile.jpg
- http://www.funiaste.net/lipiec/05_lipca_2004/troja.jpg
Gyc is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Old 29-07-04, 18:48   #22
PlaMa
zombie...
 
PlaMa's Avatar
 
Zarejestrowany: 19.04.04
Model: SAMSUNG® Spica
Posty: 1,244
Red face

Od matur minelo troche czasu, wiec pewnie wszyscy maturzysci milo i z lezka w oku wspominaja egzaminy dojrzalosci.
Jako, ze watek fajny i do jokow to postanowilem w "humorzasty" sposob przypomniec co po niektore maturowe wpadki.

Pomyłki z matury,

A było ich tysiące, a nawet setki.
- Adler gromadził pieniądze, ponieważ chciał wyjechać z synem w podróż
dookoła świata albo gdzieś dalej.
- Aleksander Głowacki to panieńskie nazwisko Bolesława Prusa.
- Andromaka była wdową, jakiej wielu mężów mogło sobie życzyć.
- Andrzej Radek myślał, że nauczyciel da mu w skórę, ale było odwrotnie.
- Anielka głęboko się nasiliła i tak skonała.
- Anielka mimo zakazów ojca kolegowała się z Magdą i świniami.
- Antek nie miał ojca, bo był drwalem.
- Antygona czuła miłość do brata i dlatego go zakopała mimo zakazu króla.
- Antygona pochowała brata, splunęła moralnie na króla i powiesiła się.
- Baryka zakopał precjoza wraz z żoną i synkiem.
- Beanów pędzono za miasto i tam obcinano piłą niepotrzebne części.
- Beniowski zabił sześciu Kozaków. Jeden z nich umarł, a inni uciekli.
- Biesiadowali przy suto zastawionych stolcach.
- Bił swoją żonę, z którą miał dzieci przy pomocy sznurka.
- Bohaterów ?Krzyżaków? dzielimy na historycznych i erotycznych.
- Boryna był teściem żony syna Antka Hanki.
- Była to wyspa położona z dala od morza.
- Car się zlitował i zmienił mu karę śmierci na żywot wieczny.
- Chemik pracuje dlatego w białym fartuchy, aby nie wyżreć dziury w ubraniu.
- Chłop pańszczyźniany musiał znosić panu jajka.
- Chłopi chodzili po polu pionowo i poziomo.
- Chory więzień nie dość że nie był leczony, musiał jeszcze niekiedy
umierać.
- Chrobry pomógł odzyskać tron swemu zięciowi Swiętopchełkowi.
- Czarnecki zebrał dużą kupę chłopską.
- Czytałem sztuki Szekspira. Dwie zapamiętałem: Romeo i Julia.
- Danusia ratując Zbyszka przed napaścią dzikiego zwierza zabiła go.
- Danusia weszła na ławę i zaczęła grać na lutownicy.
- Kirkor poszukując cnotliwej żony załamał się na mostku i poszedł do wdowy.
- Do ludności w Balladach Mickiewicza zaliczamy nie tylko pojawienie się
rusałki, ale również jęki chłopa pod jaworem.
- Dobrze rozwijający się przemysł chemiczny przerabia węgiel na sól
kamienną.
- Dopiero na ostatniej wycieczce nauczyłem się rozróżniać wronę i gawrona od
siebie.
- Dosyć szybko można się zoriętować że Izabela nie nadaje się do interesu,
który ma Wokulski.
- Doktor Judym do szkoły chodził w ciotki szpilkach.
- Dulska była powodem ciąży Hanki.
- Edwart III nie mógł zostać królem Francji, bo jego matka nie była
mężczyzną.
- Faraonowi wmurowano do grobowca jego najlepszą żonę. Wmurowano ją na
żywca.
- Gerwazy wyciągnął szablę i szczelił.
- Góral ma na głowie kapelusz, spodnie i kierpce.
- Górnik pogłaskał konia po głowie i cicho zarżał.
- Gramatycznie rzecz biorąc dziewczyna ma inną końcówkę niż chłopiec.
- Grażyna biegła galopem na czele wojska.
- Grażyna poległa w boju, ale przeprosiła Litawora za ten wypadek.
- Grecką boginią piękności była herma-frodyta.
- Gustaw chcąc zaimponować Anieli ukazuje jej swoje wdzięki.
- Hanka i Wasylek kochali się tak bardzo, że ona się utopiła, a on umarł z
głodu.
- I wtedy Jagienka wybiegła z domu i ruszyła z kopyta za zbyszkiem.
- Idąc do szkoły wykoleił się tramwaj.
- Izabela nie chciała poślubić Wokulskiego, mimo że był to człowiek z
interesem.
- Jacek Soplica miał długie rzęsy, dlatego nazywano go Wąsalem.
- Jacek Soplica po swojej śmierci był jakiś nieswój, ale wiedział że całe
rzycie poświęcił ojczyźnie.
- Jagna na szczęcie nie była długo chora. Wkrótce umarła.
- Janko Muzykand był niedojedzony.
- Jaro zakochał się w Bolce i w wyniku tego złamał nogę.
- Jego matka będonc małym chłopcem spadła z drzewa.
- Jej córka Anna uśmiechnęła się pod wąsem.
- Joanna DArc nosiła białą zbroję Joanna D?Arc nosiła
- Judym postanowił postanowił czuwać nad całkowitym brakiem higieny.
- Jurand nie rzucił się na Krzyżaków, gdyż tymczasem bił się z myślami.
- Kain zamordował Nobla.
- Kangur ma łeb do góry, dwie krótkie przednie kończyny i dwie tylnie
długie. W worku ma brzuch na małego i długi ogon.
- Kapłani egipscy wywoływali podstępem zaćmienie słońca.
- Karusek lubił suczki, ale najbardziej wolał Anielkę.
- Kazimierz Wielki coś bardzo się starał, nie mógł mieć dzieci.
- Kiedy Giaur się wyspowiadał, tak mu ulżyło, że umarł.
- Kiedy Mieszek padł na twarz, niedźwiedź przyszedł obwąchać go. Mieszek był
jakby nieświeży.
- Kości człowieka są połączone łokciami do kolan.
- Kiedy ojciec wracał z koniem do domu, to chłopcy pchali mu do pyska skórki
od chleba.
- Korsarze wyjeżdżali na bezludne wyspy i łapali niewolników.
- Krowa, podobnie jak koń, składa się z rogów, kopyt, wymion i ogona.
- Król Waza, jak sama nazwa wskazuje, lubił zupę.
- Królik jest tak oddany swym małym, że wyrywa sobie kłaki sierści z
brzucha, żeby wyścielić im gniazdo. Któryż ojciec rodziny zdobyłby się na
to?
- Królowa Kinga została świętą, bo Bolesław był wstydliwy.
- Kryjąc się po zaroślach przyroda dodawała mu otuchy.
- Ksiądz Robak strzelił do niedźwiedzia, który zwalił się z hukiem i nie
czekając na oklaski pobiegł do domu.
- Lato mile spędzę u kuzynek, z których zejdę dopiero po wakacjach.
- Leonardo namalował damę z Łysicą.
- Litawor widząc śmierć Grażyny rzuca się na stos, a ona czyni to samo.
- Ludność Italii wzrasta szybko dzięki odwadze jej mieszkańców.
- Ludzie ginęli z mrozu i innych chorób zakaźnych.
- Ludzie pierwotni mieli wszystko z kamienia.
- Ludzie powinni być życzliwi, a gdy jeden człowiek upadnie, to drugi
powinien się przejąć.
- Maciek wypędzony przez Ślimaka zamarzł w lesie i bardzo tego żałował.
- Meduza żyje w jelicie grubym człowieka i jest szkodnikiem bardzo
pożytecznym.
- Meteorolodzy wychodzą trzy razy dziennie oglądzać swoje narządy.
- Mąż był bardzo zdziwiony, gdy odpiął swój strój i ujrzał postać kobiecą.
- Mężny Roland leżąc na polu walki widział swój koniec.
- Mimo wysiłków służby drogowej mżawka nie ustawała.
- Na obrazie Matejki mistrz krzyżacki staje dęba na koniu.
- Na skutek żałoby swojej matki Iwona urodziła się 5 lat po śmierci ojca.
- Na znak, że kochał matkę, Marcinek obrabował starą kaplicę.
- Największym błędem Bolesława Krzywoustego było to że podzielił swoich
synów na 5 części.
- Nasz pies ma trzy lata, długi ogon i niebieskie oczy zupełnie jak tatuś.
- Nauka przychodzi mu z trudnością, więc ją skończył i umarł na suchoty.
- Nel nałożyła mu piersi na głowę i spokojnie usnęła.
- Nerki, moczowody, pęcherz moczowy i cewki tworzą układ wydawniczy.
- Nowela ?Janko Muzykant podobała mi się dlatego bo Janko miał talent i
marnował Janko
- Obok grobów smutnych i zaniedbanych stały groby tętniące życiem.
- Odyseusz przykrył się liśćmi na łokciach i kolanach, bo wstydził się swej
nagości.
- Oko umieszczone jest w moczodole.
- Oprócz zabitych na polu walki leżało dużo obrażonych.
- Pan Dulski był sterylizowany przez żonę.
- Pan Piotr widział w narzeczonej same zalety. Resztę zobaczył po ślubie.
- Pierwszą klientką doktora Judyma była matrona prosząca o datki dla źle
prowadzących się dziewic.
- Pigmeje są to malutcy czarni ludzie, tak jak u nas krasnoludki.
- Po jednej stronie rynku naszego miasta stoi kościół, a dookoła niego
wybudowano same domy publiczne.
- Po ogłoszeniu 10 Przykazań Mojżesz uznał je za nieżyciowe i rzucił w
przepaść.
- Po wielu staraniach lekarza pani Mostowicka umarła.
- Pot spływał po nim od stóp do głów.
- Potrzeby fizjologiczne u chorych w szpitalu załatwia salowa.
- Powieść podobała mi się pod względem stylu pisarza, który był przystępny i
nie miałem z nich trudności.
- Pożyczyłam książkę od koleżanki, która była całkiem zniszczona.
- Przedstawiciele Odrodzenia we Włoszech: Mona Liza, Leon Davinci, Dawid i
Mojżesaz.
- Przedstawicielem materializmu był Demokryt z Abwehry.
- Radek był to chłop tęgi w biodrach, a chudy w biuście.
- Radek miał rudne dzieciństwo, bo musiał chodzić pod górę i do szkoły.
- Richard zastrzeliwszy się, zaczął z uciechy skakać po drzewach.
- Robak, ratując Tadeusza, strzelił do niedźwiedzia, który nie wiedział, że
jest jego ojcem.
- Robinson zatkał kozę kamieniem, żeby mu nie uciekła.
- Rodzicami Żeromskiego byli Józef i Wincenty Żeromscy.
- Roland był bardzo towarzyski. Nawet po śmierci towarzyszy znosił ich trupy
z pola walki.
- Rozstanie Cezarego Baryki z Laurą było bardzo romantyczne, ponieważ on
uderzył ją szpicrutą.
- Samiczkę od samca ropuchy odróżniamy po kolorze włosów pod pachą.
- Santiago miał 80 lat i daleko od domu.
- Serce zdrowego człowieka powinno bić 70 do 75 minut.
- Sfinks to baśniowe zwierze: pól- kobieta, pół- lew, pół- orzeł.
- Skawiński usiadł na brzegu wyspy i zaczął połykać kartki ?Pana Tadeusza?.
- Skrzetuski dzięki kolegą miał dużo dzieci.
- Skrzetuski zobaczył jak szli: nagi dziad z wyrostkiem na przedzie.
- Służący doił krowę nad stawem, a z wody wyglądało to odwrotnie.
- Sonet zawiera nędzny opis wsi.
- Spróchniały ząb czasu dotkną go swym palcem.
- Stolicą Polski przeważnie jest Warszawa.
- Straszne były te krzyżackie mordy.
- Wszyscy czujemy się dobrze z wyjątkiem dziadka, który umarł.

Niech watek idzie up, moje stay rosna , a i niech MaTraX widzi, ze sie udzielam na tym forum

-= EDIT=- By nie bylo ze stasiarze to dorzuce tutaj jeszcze linka do zajefajnej gry
http://www.sticky.tv/game/cyrkam_airtos/


pozdrawiam.
PlaMa
__________________
PlaMa is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Old 01-08-04, 17:58   #23
PlaMa
zombie...
 
PlaMa's Avatar
 
Zarejestrowany: 19.04.04
Model: SAMSUNG® Spica
Posty: 1,244
Red face

Hehe... cos z lamusa...
Starsi pewnie pamietaja te gierki ...e ch lezka znowu sie kreci
http://www.aiw.cad.pl/nu_pagadi.swf


pozdrawiam.
PlaMa
__________________
PlaMa is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Old 06-08-04, 17:35   #24
MaEstro
-=deratyzator mod=-
 
MaEstro's Avatar
 
Zarejestrowany: 08.04.04
Model: n95 8gb-k800i-v360
Posty: 930
Send a message via ICQ to MaEstro Send a message via AIM to MaEstro
Coby temat nie odsunal sie w cien postanowilem go up,up,up

Oto ramówka telewizyjna nowo otwartego kanalu telewizyjnego
Dla alkoholików BOLSAT.
06:30 - Gdzie jestem, kim jestem - teleturniej z nagrodami
08:30 - Piwko czy winko - program poranny
09:00 - Wiadomosci
09:30 - Alkobiznes - program integracji polsko-czeskiej
10:00 - Debowe Przedszkole - program dla poczatkujacych
11:00 - The Smirnoffs - telenowela rosyjska
12:00 - Haftowanie na ekranie - reality show
12:30 - Soplicowo 2002 - Relacja z festiwalu piosenki Polskiej
13:00 - Sport - MS : Sztafeta 4x100
15:00 - Kielonopolscy (odc. 0.75) - telenowela Polska
14:20 - Teatr Bolstatu : Shakesbeer : To drink or not to drink.
15:30 - Lowienie na zywca - program dla samotnych kobiet
16:00 - 1410 - Program historyczny
17:00 - Po kielonie - rozmowy polityczne
17:30 - Liga Angielska - Guiness vs. Kilkeny
18:45 - Zwierzyniec - Zloty Bazant - film slowacki
19:00 - Wieczorynka - Przygody Jasia Wedrowniczka (The Adventures ofJohny Walker) - film animowany prod.
angielskiej
19:30 - Zagrozenia XXIw. - Esperal
20:00 - SUPERKINO : Indiana Jones i poszukiwacze zaginionej Warki -film fab. USA
21:30 - Rozmowy w rynsztoku - talk show
22:00 - 40% - lista,lista,lista przebojów
22:30 - Z gwinta - Magazyn reporterów Bolsatu
23:30 - Decyzja nalezy do ciebie - odc. pt: 0,7 czy polówka
00:00 - Kino Mocne : Odwyk - Pogromca wyzwolonych - horror USA
02:00 - Gosc Bolsatu : The Beertels
02:30 - Na planie : Absolwent
03:00 - Jak przerobic Pana Tadeusza - program edukacyjny
03:30 - Wycieczki Bolsatu : TATRA
04:15 - X-Flaszki - program nocny
MaEstro is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Old 06-08-04, 18:07   #25
MaEstro
-=deratyzator mod=-
 
MaEstro's Avatar
 
Zarejestrowany: 08.04.04
Model: n95 8gb-k800i-v360
Posty: 930
Send a message via ICQ to MaEstro Send a message via AIM to MaEstro
A teraz cos z zupelnie innej beczki...

Spotykają się dwa dzięcioły, jeden z Puszczy Solskiej, a drugi z Białowieskiej.
Ten pierwszy mówi:
- U nas to są takie drzewa, że jeszcze nie było dzięcioła, który zrobiłby w nich dziurę.
Na to ten drugi:
- E tam, ja bym zrobił.
I polecieli do Puszczy Solskiej, żeby się przekonać.
Faktycznie, okazało się, że ten z Białowieskiej nie miał problemu ze robieniem otworu w drzewie. Po skończonej robocie mówi:
- A polećmy do nas, tam są dopiero wytrzymałe sztuki! Ja nie mogę im dać rady!
Polecieli, a tam okazało się, że dzięcioł z Puszczy Solskiej bez wysiłku poradził sobie z wydziobaniem dziupli.

Morał:
Zawsze gdy jesteś z daleka od domu, twój narząd jest dużo twardszy

Ale najlepsze jest podanie i CV kolesia o prace, patrzcie

http://imprauzelka.w.interia.pl/podanie1.jpg
http://imprauzelka.w.interia.pl/podanie2.jpg
http://imprauzelka.w.interia.pl/podanie3.jpg

-= EdIt PlaMa : sorry, ale po tych zdjeciach to pewnie kazdy modemowiec na forum ma juz Twoja laleczke voodoo w ktora wbija szpilki... Duze rysunki prosze przycinac, lub linkowac.

Tak BTW to ciekawe czy go przyjeli
MaEstro is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Old 09-08-04, 19:06   #26
falcon
SEEM EDITOR
 
falcon's Avatar
 
Zarejestrowany: 02.12.03
Model: T720SE AX75
Posty: 1,135
poczytajcie sobie [SIZE=2]to[/SIZE]
__________________
pozdrowienia z Gdyni
falcon is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Old 16-08-04, 23:31   #27
PlaMa
zombie...
 
PlaMa's Avatar
 
Zarejestrowany: 19.04.04
Model: SAMSUNG® Spica
Posty: 1,244
Red face

To cos dla pan... udanego smiesznego czytania!


http://www.cs.put.poznan.pl/mkomosin...fun_mezcz.html


pozdrawiam.
PlaMa
__________________
PlaMa is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Old 27-08-04, 08:43   #28
oszolom6
Welcome to TEXAS
 
oszolom6's Avatar

 
Zarejestrowany: 10.03.04
Model: Xiaomi RN4
Posty: 575
Send a message via MSN to oszolom6 Send a message via Skype™ to oszolom6
Noc. Mąż śpi z żoną w łóżku, gdy nagle budzi ich głośne łup, łup, łup w
drzwi. Przewraca się na bok i patrzy na zegarek - trzecia w nocy.
- No, nie będę się o tej porze zrywał - myśli i przewraca się z powrotem.
Słychać głośniejsze łup, łup, łup.
- Idź otwórz, zobacz kto to - mówi żona.
Mąż zwleka się półprzytomny i schodzi na dół (mieszkają w domku). Otwiera
drzwi, a na progu stoi facet, od którego jedzie alkoholem na kilometr:
- Dobry wieczór - bełkocze. - Czy mógłby pan mnie popchnąć
- Nie, spadaj facet, jest trzecia w nocy. Wywlokłeś mnie pan z łóżka -
warczy mąż i zatrzaskuje drzwi. Wraca do żony i mówi co zaszło.
- No co ty, jak mogłeś - mówi żona. - A pamiętasz, jak nam się wtedy
samochód zepsuł, kiedy jechaliśmy odebrać dzieci z kolonii i sam musiałeś
szukać kogoś, żeby nam pomógł Co by się wtedy stało, gdyby też ci ktoś
powiedział, żebyś spadał!
- Ale kochanie, on był pijany!
- Nieważne, potrzebuje pomocy.
No więc mąż jeszcze raz zwleka się z łóżka, ubiera się i schodzi na dół.
Otwiera drzwi, ale z powodu ciemności nic nie widzi, więc woła:
- Hej, czy nadal trzeba pana popchnąć
Z ciemności dochodzi glos:
- Taaaa...
Ale ponieważ nadal nie potrafi zlokalizować faceta, krzyczy:
- A gdzie pan jest?
- W ogrodzie, na huśtawce...
__________________
Cytat:
Napisał Van GORRE Zobacz post
Nie Tigruj :D
oszolom6 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Old 31-08-04, 15:13   #29
MaEstro
-=deratyzator mod=-
 
MaEstro's Avatar
 
Zarejestrowany: 08.04.04
Model: n95 8gb-k800i-v360
Posty: 930
Send a message via ICQ to MaEstro Send a message via AIM to MaEstro
a przeczytajcie sobie jaki problem miala Sabinka...
ja sie poplakalem ze smiechu
problem problemem, ale komentarze sa przednie - buehehehehhe
MaEstro is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Old 01-09-04, 22:29   #30
Billi
Bywalec
 
Billi's Avatar
 
Zarejestrowany: 28.06.04
Model: SPV M3000 mpx220
Posty: 118
Send a message via AIM to Billi
List
Miniaturka załącznika (kliknij aby powiększyć)
Click image for larger version

Name:	list.gif
Views:	408
Size:	105.8 KB
ID:	192  
Billi is offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.



Powered by vBulletin Version 3.7.3
Copyright © 2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd. | PL Lang: MaTraX.NET | Icons: Rokey.net | Sponsor plikowni: OVH.pl
vBulletin Style by: kreativfantasy.com

Part of Livepoint, Michael Skweres
Best since 2000 © by MaTraX.NET